Aktualności



Telewizja:


Obwód pasa a obwód portfela nadwaga afrodyzjaki
Obwód pasa a obwód portfela

6.11.2008

Paweł Tworek, Konsultant HR Jest wiele zawodów, w których wygląd i tak zwana prezencja mają znaczenie. Oprócz tych najbardziej charakterystycznych w naszej percepcji - modelki, stewardessy oraz prezenterki telewizyjnej istnieją zawody, w których nie wypada wyglądać "puszyście". Któż z nas chciałby być obsługiwany w restauracji przez "puszystą" kelnerkę, która z trudem przeciska się pomiędzy ciasno poustawianymi stołami lub czy wiarygodne są w sklepie z odzieżą rady pani noszącej ubrania w rozmiarze co najmniej 44?

W Polsce nie jest dozwolona dyskryminacja ze względu na kolor skóry, przekonania religijne, wyznanie czy płeć. Normy są wyśrubowane. Jednakże, o ile prawodawca zrealizował w teorii zasadę równouprawnienia, my w naszych głowach co dzień dokonujemy aktu segregacji. Wiezerunek osoby sprawnej fizycznie, wyształconej, czy osoby sukcesu, który nosimy w naszych głowach, to wizerunek osoby szczupłej, zgrabnej, o idealnych proporcjach. To my decydujemy zatem komu się w życiu poszczęści, a komu nie.

Wielokrotnie, w rozmowach z osobami zajmującymi się zawodowo rekrutacją, czy przyjmowaniem ludzi do pracy, poruszany był temat otyłości. Nikt wprost nie powiedział, że osoby otyłe mają mniejsze szanse lub że wygląd ma znaczenie w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Nikt też nie zaprzeczył temu, że dobre pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko raz. Ten pierwszy. Wejdźmy na chwilę w buty pracodawcy, czy to w małej firmie, czy to w wielkim przedsiębiorstwie. W trakcie spotkania zaczynamy sobie wyobrażać do czego osoba cierpiąca na nadwagę będzie zdolna. Czy sprawnie i szybko obsłuży klientów? Czy będzie dobrze reprezentowała firmę, jej markę, jej renomę? Czy można polegać na zdrowiu takiej osoby? Na jej produktywności? Wiadomo nie od dziś, że otyłość ma wpływ na stan zdrowia. Lekka nadwaga nie jest zazwyczaj problemem, lecz gdy nasi pracownicy zaczynają cierpieć na przewlekłe urazy stawów, kręgosłupa, czy układu krążenia wywołane otyłością, sprawy zaczynają się komplikować. Zwolnienie lekarskie, niejednokrotnie długotrwałe leczenie i rehabilitacja przekładają się wprost proporcjonalnie na liczbę aktywnych etatów w firmie, na koszty zatrudnienia, a w efekcie - na zyski firmy. To właśnie przez pryzmat zysków będzie patrzył pracodawca na potencjalnego pracownika. To właśnie wtedy, do głowy osoby decydującej o zatrudnieniu, stanowisku i związanym z nim wynagrodzeniu, przychodzą wszystkie skojarzenia i stereotypy związane ze słowem „gruby”, być może wyniesione jeszcze ze szkoły podstawowej, gdzie otyły kolega lub koleżanka byli wystawieni na pośmiewisko klasy i rówieśników. To właśnie wtedy waży się przyszłość osoby starającej się o pracę - czy dostanę fajną pracę, czy będą mnie lubiły koleżanki i koledzy, czy też może jedyną opcją zawodową pozostanie godzenie się na bycie kimś, kogo zespół w pracy będzie zaledwie tolerował. Kimś, kto nigdy nie zrobi kariery, kto nie dostanie podwyżki, awansu, kogo się nie zaprosi na firmowe przyjęcie.

Oczywiście nie musi się tak stać, jednakże trzeba pamiętać o tym, że pomimo tego, iż nikt się do tego wprost nie przyzna, to większość będzie ulegała stereotypom, swojej percepcji, czy nawet emocjom związanym z otyłością, a decyzje dotyczące naszej przyszłości, pracy, statusu i zarobków będą podejmowane pod wpływem impulsu, a nie w duchu poszanowania praw gwarantowanych przez państwo.

Paweł Tworek, Konsultant HR

Nadwaga, a seksualność

26.03.2008

Seksualność to jeden z zasadniczych powodów motywujących ludzi do kontaktów i nawiązywania więzi. Pragnienie kontaktu z drugim człowiekiem o odmiennej fascynującej płci stanowi źródło doznań i przeżyć, których nie da się przekazać w sferze werbalnej. Spełnienie tego pragnienia wyzwala silne doznania tworzące w świadomości obydwojga partnerów nową jakość.

Psychiczne pożądanie kontaktów seksualnych i fizyczna możliwość ich spełnienia dają podstawy do budowania poczucia wartości, godności i oceny samego siebie w roli partnera życiowego i seksualnego. Dotyczy to zarówno kobiet i mężczyzn.

Ale aby stworzyć udaną więź seksualną należy najpierw znaleźć odpowiednią/ego partnera/kę. Dla osób dotkniętych nadwagą problem znalezienia odpowiedniego partnera może być problemem podstawowym na drodze do wspólnego szczęścia.

Uroda i wygląd zewnętrzny są pierwszymi czynnikami, które rzutują na nasze postępowanie w wyborze odpowiedniego partnera/ki. Atrakcyjność fizyczna decyduje o tzw. pierwszym wrażeniu i jest głównym powodem nawiązania znajomości. W ewolucji zachowań seksualnych kobiety i mężczyzny zmierzających do znalezienia partnera każda z płci wykształciła pewne mechanizmy postępowania i zachowania w doborze odpowiedniego partnera.

Za pośrednictwem wzroku ludzie wyrabiają sobie pogląd o drugiej osobie w ciągu pierwszych 3 sekund. 99% opinii o danej osobie powstaje u innych w ciągu pierwszych dziewięćdziesięciu sekund kontaktu. Później pojawia się kaskada określonych następstw: dochodzi (lub nie) do wspólnej konwersacji, następnie do dalszych kontaktów (lub nie), wreszcie pojawia się zauroczenie z jego dalszymi konsekwencjami w postaci uczucia (lub nie).

Z własnego doświadczenia wiemy, że nie podoba nam się byle kto, ale tylko pewne osoby przyciągają naszą uwagę. Dzieje się to za pośrednictwem zmysłu wzroku, bowiem to dzięki niemu pośród rzeszy spotykanych na co dzień ludzi dostrzegamy nagle właśnie kogoś, kto zafrapuje nas o wiele bardziej niż inni do tej pory.

Jeżeli osoba z nadwagą pragnie znaleźć dla siebie partnera musi pokonać poczucie własnej niższej samooceny. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Wprawdzie podstawy kreowania własnej samooceny są nieco inne, zależnie od płci, to jednak dla wszystkich znak samooceny, czy poziom samoakceptacji ma niezwykle duże znaczenie w wielu sferach codziennego funkcjonowania, w tym również w osiąganiu zadowolenia z życia seksualnego.

Wizerunek ciała jako najbardziej reprezentatywna część struktury ”JA ”, pozostaje w związku z jakością życia. Negatywna samoocena w zakresie wyglądu zewnętrznego łączy się z niską samooceną w sferze społecznej (brak poczucia akceptacji otoczenia), poznawczej (brak poczucia kontroli, niska ocena inteligencji, niezdolność realizowania planów życiowych) oraz emocjonalnej (pesymizm, stany obniżonego nastroju).

Samoocena jest pochodną spełniania różnych standardów, oczekiwań, wymagań, jakie stawia środowisko. W naszej współczesnej kulturze niezwykle ważnym wymaganiem społecznym jest atrakcyjność fizyczna. Dotyczy ona zarówno kobiet, jaki i mężczyzn, chociaż kobiety częściej są przekonane, że to szczególnie dla ich powodzenia życiowego i szczęścia osobistego ważny jest wygląd. Atrakcyjność fizyczna we współczesnym świecie jest istotna. Nie można uznawać jej za jedyne kryterium wartości człowieka, jednak ludziom ładnym (w aspekcie kryterium wagi ciała czytaj szczupłym) na pewno jest łatwiej, a nie trudniej.

Jeśli gdzieś u podłoża naszego funkcjonowania tkwi przekonanie o własnej nieatrakcyjności, to nie pozwala ono skoncentrować się na własnych odczuciach i „dostroić się” do partnera, lecz każe czujnie śledzić jego reakcje. To jakby stan ciągłego pogotowia: czekam na sygnał, że mu się nie podobam, że jest niezadowolony, znudzony, rozczarowany. Taka kontrola nie pozwala na swobodę w relacji.

Poczucie braku atrakcyjności własnego ciała, lęk przed oceną ze strony partnera/ki i wstyd to wciąż uczucia, które wiele osób z nadwagą przeżywa w związku ze swoją seksualnością.

Przyjemność seksualna zależy od otwartości na doznania seksualne, jeśli osoba z nadwagą źle ocenia swój wygląd, to czuje się spięta, nieatrakcyjna i nic nie warta. W świadomości takich osób rodzi się wtedy przekonanie, że nie zasługują one na przyjemność. Taka postawa psychiczna nie sprzyja satysfakcji z seksu.

Nadwaga może wywoływać zaburzenia seksualne w wyniku działania kilku wzajemnie powiązanych mechanizmów. U otyłych częściej niż u ludzi o normalnej masie ciała spotyka się zmienioną dynamikę uwalniania insuliny, w konsekwencji prowadzącą do cukrzycy. Ta ostatnia, głównie przez zmiany w naczyniach krwionośnych lub/i obwodowym układzie nerwowym, kojarzy się często z zaburzeniami w sferze seksualnej, polegającymi zwykle na osłabieniu libido, a u mężczyzn na zmniejszeniu potencji i zaburzeniami sprawności erekcyjnej. Spowodowane jest to zmniejszonym stężeniem w surowicy krwi zarówno testosteronu wolnego, jak i związanego z białkiem oraz uszkodzeniu mechanizmów naczyniowych i neurogennych regulujących mechanizm wywoływania i utrzymania wzwodu.

Nadwaga lub otyłość często prowadzą do szeregu chorób, które wymagają przyjmowania na stałe wielu leków np.: przeciwko nadciśnieniu tętniczemu, których działanie uboczne wpływa ujemnie na sprawność seksualną.

Do zaburzeń seksualnych, prowadzą także u otyłych problemy psychologiczne: niska samoocena, brak akceptacji swojego ciała, stany depresyjne prowadzące do obniżenia libido.

Zdarza się ponadto, że osoby bardzo otyłe mogą mieć trudności w odbyciu stosunku z powodów czysto mechanicznych, zwłaszcza, jeśli to dotyczy obydwojga partnerów. Innym problemem może być zmiana w proporcjach ciała u osoby z nadwagą. Obwód brzucha może być na tyle duży, że odbycie stosunku płciowego może być niemożliwe, zwłaszcza w przypadkach, gdy zmiany obejmują proporcjonalnie również uda i pośladki.

Jeżeli mamy do czynienia z dwojgiem otyłych ludzi wskazane jest podejmowanie zastępczej aktywności seksualnej włączając w to kontakty oralnogenitalne, stymulacje ręczną genitaliów lub stosunek hiszpański ( pomiędzy piersi).

Inne problemy w sferze seksualnej dotyczą osób z nadwagą poszukujących partnera, jeszcze inne mogą występować w związkach małżeńskich, w których jedno z partnerów w czasie trwania tego związku zaczyna przybierać na wadze.

Wspólne życie to nieustannie trwająca interakcja czynników fizycznych i psychologicznych pomiędzy partnerami. Jeżeli jedno z partnerów zacznie przybierać na wadze nie pozostaje to bez wpływu na odczucia drugiego. Mężczyźni z nadwagą stają się leniwi, preferują spędzanie wolnego czasu przed telewizorem, zamiast w formie aktywnego wypoczynku. To z kolei przyczynia się do dalszego przybierania na wadze i spadku ogólnej kondycji.

W sferze seksualnej może to prowadzić do braku satysfakcji u partnera/ki spowodowanego dyskomfortem wyglądu współmałżonka. Brak satysfakcji seksualnej prowadzić będzie do unikania bliskości fizycznej, zaniku intymności pomiędzy małżonkami, co w konsekwencji może prowadzić do nawiązania romansu pozamałżeńskiego.

W badaniui na grupie 928 osób otyłych przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonych przez Północnoamerykańskie Towarzystwo Badań nad Otyłością wykazały, że 65% zgłaszało problemy w sferze seksualnej, w porównaniu do 5% z grupy kontrolnej, która stanowili ludzie z prawidłową masą ciała.

50% spośród nich odczuwało spadek popędu seksualnego oraz brak chęci do podejmowania współżycia, 42% odczuwało problemy w jakości doznawanych odczuć w czasie aktu seksualnego, 41% świadomie unikało kontaktów seksualnych.

W grupie kontrolnej 2% odczuwało brak chęci współżycia, zaś 3% unikało kontaktów seksualnych.
Badanie to wykazało, iż kobiety z nadwagą częściej odczuwają problemy w sferze seksualnej niż mężczyźni. Potwierdzenie tego znaleźć można w innych badaniach. W populacji polskiej badaniaii przeprowadzone na grupie kobiet niezadowolonych z wyglądu dolnych części ciała (talia, biodra i nogi) oraz wagi wykazały, iż czują się one nie tylko mało atrakcyjne fizycznie, ale także, iż były mniej zadowolone z życia i mniej optymistycznie postrzegały swoja przyszłość. Nie znajdowały powodów do zadowolenia w sferze kontaktów społecznych. Częściej prezentowały objawy typowe dla etiologii zaburzeń odżywiania (relatywnie małe poczucie wpływu na własne życie, zniechęcenie, porównywanie wyglądu z modelkami, sięganie po jedzenie w chwilach zdenerwowania), przejawiały tendencję do przeżywania stanów obniżonego nastroju oraz miały obniżoną samoocenę. Pytane o gotowość podjęcia działań poprawiających wygląd wykazywały dość duże zainteresowanie kuracją odchudzającą, oraz odpowiednią dietą. Doceniały znaczenie ograniczania ilości spożywanych pokarmów, tabletek hamujących łaknienie oraz środków przeczyszczających dla kontroli wagi ciała, lecz w niewielkim jedynie zakresie ograniczały jedzenie.

Istnieje ścisła zależność pomiędzy ogólnym stanem zdrowia a satysfakcją z życia seksualnego.

Co można zatem zrobić samemu, aby poprawić jakość życia seksualnego w przypadku nadwagi:

1. Skonsultuj się ze swoim lekarzem celem wyboru metody walki z nadwagą: dieta, tabletki zmniejszające łaknienie, zabieg chirurgiczny, ćwiczenia na siłowni.
2. Jeśli czujesz, że masz nadwagę postaraj się zrzucić przynajmniej 5 kg, aby poprawić produkcję hormonów płciowych,
3. Zmień dotychczasową dietę. Stosuj żywność dietetyczną. Wprowadź do diety więcej ziaren, owoców, orzechów i warzyw.
4. Kontroluj poziom cholesterolu oraz cukru we krwi.
5. Zmień dotychczasowy tryb życia. Rozpocznij ćwiczenia w domu oraz wprowadź więcej aktywności na świeżym powietrzu.
6. Pamiętaj, iż udana aktywność seksualna wiąże się z ogólną kondycją oraz wydolnością układu sercowo – naczyniowego. Rozważ możliwość rozpoczęcia ćwiczeń w klubie fitness.
7. Staraj się myśleć pozytywnie, unikaj tendencji do przeżywania stanów obniżonego nastroju.
8. Staraj się prowadzić aktywne życie płciowe. Seks jest bodźcem do produkcji hormonów płciowych. Dłuższe przerwy w życiu seksualnym, mogą być przyczyną zmian wynikających z nieczynności narządów płciowych.

lek.med.Andrzej Depko, seksuolog

Afrodyzjaki – czy rzeczywiście mają wpływ na miłosne doznania?

26.03.2008

Mianem afrodyzjaków określamy środki pobudzające seksualnie. Nazwa wywodzi się od imienia bogini miłości, zmysłowej Afrodyty, która wyłoniła się nago z piany morskiej w pobliżu Kytery w VI w. p.n.e.. Afrodyzjaki były znane we wszystkich czasach i kulturach. Moc seksualną przypisywano roślinom, owocom, minerałom, zwierzętom, głównie na podstawie podobieństwa do narządów płciowych, obserwacji przyrody, empirycznych doświadczeń, magii. Afrodyzjaki można podzielić na pięć grup:

1) analogiczną,
2) skojarzeniową,
3) „kanibalistyczną”,
4) terapeutyczną,
5) wrażeniową.

Ad.1 afrodyzjaki analogiczne – przypominają swoim kształtem narządy płciowe np.: ostrygi, korzeń żeń – szeń;

Ad.2 afrodyzjaki skojarzeniowe – mają związek z praktykami seksualnymi, często dawno zapomnianymi, są reliktami dawnych wierzeń, które przetrwały w tradycji ludowej np.: zając poświęcony bogini Afrodycie, podłużne bochenki chleba poświęcone Priapowi, bogowi płodności;

Ad.3 afrodyzjaki „kanibalistyczne” – przez skonsumowanie narządu płciowego innego zwierzęcia przejmujemy w jakimś sensie jego siłę czy potencję np.: jądra baranie;

Ad.4 afrodyzjaki terapeutyczne – substancje, którym przypisywane jest podniecające działanie na organizm człowieka. Używane są w postaci napojów i pokarmów, są wdychane lub stosowane zewnętrznie.

Ad. 5 afrodyzjaki wrażeniowe – zaliczamy do nich masaż, literaturę erotyczną, ilustracje lub filmy erotyczne, gry miłosne i techniki urozmaicające współżycie seksualne lub zwiększające jego intensywność.

Bazylia – w tradycji europejskiej była ważnym składnikiem magicznych napojów miłosnych. Według przekazów bazylia rozpala namiętność wyłącznie w kobietach, mężczyźni pozostają obojętni na jej działanie.

Muira puama - Brazylijscy Indianie znad Amazonki i Orinoko używają nalewki z kory i korzeni Liriosma Ovate (nazywanego też „drzewem potencji”) jako silnego środka pobudzającego, oddziałującego na centralny system nerwowy i libido. Zawiera składniki drażniące, ułatwiające erekcję prącia. Przepis : zalej cztery łyżki stołowe sproszkowanej kory ćwiercią litra wódki o temperaturze wrzenia. Zostaw pod przykryciem na piętnaście minut. Odcedź i na godzinę lub dwie przed pożądanym spotkaniem wypij jeden kieliszek (do wina).

Ostrygi - nie tylko pochodzą, jak Wenus, z morza, lecz przypominają żeńskie genitalia i uważane są za jeden z najzdrowszych pokarmów - pełne fosforu, cynku i miedzi działają odżywczo na ciało i umysł. Grecy i Rzymianie znali przyjemność spożywania ostryg i sklasyfikowali je jako najsilniej afrodyzujące. Ostrygi, wysyłane z Colchester do Rzymu, zjadano w niewiarygodnych wprost ilościach: cesarz Witeliusz pewnego razu zjadł ich aż tysiąc za jednym posiedzeniem! Dzisiaj ostrygi postrzega się jako luksus. W „Oysters with Love” (Ostrygi z miłością), autorstwa Johna Rydona, znajdziemy przepis na croquettes d'huitres : Ugotuj tyle ostryg ile trzeba, pokrój w kosteczkę. Zmieszaj z sosem beszamelowym zrobionym na wygotowanym soku spod ostryg zmieszanym z żółtkiem. Schłodzoną mieszankę uformuj w krokieciki, obtocz w jajku z bułką tartą i usmaż na bardzo gorącym tłuszczu. Przed podaniem przybierz zieloną pietruszką.

Żeń-szeń (Ginseng), korzeń z Panax ginseng (rodzina Araliaceae) pochodzi z Korei i Mandżurii. Pięć tysięcy lat temu cesarz chiński Szen Nung wychwalał działanie tonizujące żeń-szenia, zalecając go zarówno dla umysłu, ciała, jak i ducha. Nazywany jen-shen, co znaczy „ludzki korzeń " (ponieważ przypomina sylwetkę człowieka), dla swoich właściwości uzdrawiających cieszy się szczególnym szacunkiem. Z tego też powodu nosił miano króla pośród wszystkich ziół. W Indiach księga Atharwaweda wychwala go jako afrodyzjak. Żeń-szeń jest adaptogeniczny, to znaczy wydaje się koić rozmaite niewydolności organizmu, w zależności od potrzeb - stymulując lub kojąc. Dziki korzeń żeńszenia jest szczególnie ceniony, bardziej niż korzenie jakiejkolwiek innej rośliny. Uprawia się go od ponad czterech tysiącleci. Wyhodowanie dorosłej rośliny trwa od sześciu do siedmiu lat. W tym czasie roślina pobiera z ziemi tak wielkie ilości cennych i odżywczych substancji, że do następnego siewu gleba musi odpoczywać aż dziesięć lat.

Panax Ginseng (żeń-szeń chiński i koreański) - jest klasycznym tonikiem medycyny chińskiej, dodaje wigoru wszystkim organom ciała, zwiększa żywotność i rozjaśnia duchową wrażliwość. Łacińska nazwa panax pochodzi od greckiego panakea oznaczającego „wszystkolek”. Jednak ta właśnie odmiana żeń-szenia nie może być podawana osobom o wysokim ciśnieniu, chorym na jaskrę i kobietom w ciąży. Jest efektywnym tonikiem energii jang („jang” to element męski, mający swe dopełnienie w żeńskim „jin”).
Żeń-szeń syberyjski (Eleutherococcus senticosis) - jest bardziej uśmierzający od chińskiego, można go zatem podawać osobom o podwyższonym ciśnieniu krwi.

Żeń-szeń pięciolistny (Panax quin-quefolium) - w osiemnastym wieku pewien jezuita pracujący w Kanadzie rozpoznał w dziko rosnącym korzeniu, używanym przez Indian, nieznaną dotąd odmianę żeń-szenia. Indianie używali go przeciw zaburzeniom miesiączkowania, do gojenia ran, a także jako środek stymulujący układ nerwowy oraz jako afrodyzjak. Zarówno żeń-szeń syberyjski, jak i amerykański to efektywne toniki energii jang, również dzięki tej właściwości są pomocne kobiecie w połogu.

Champaka - piękny kwiat z rodziny magnoliowatych, o wspaniałym, ciężkim zapachu, poświęcony jest Wisznu i na Wschodzie używany do eliksirów i amuletów. Ludzie od dawna, mając świadomość związku zachodzącego pomiędzy zmysłami węchowymi i seksualnymi, wykorzystują perfumy do pobudzenia pożądania.

Extractum damianae - alkoholowy wyciąg z liści Turnera aphrodisiaca (rodzina Turneraceae). W Meksyku i tropikach Ameryki Południowej liście tego niewielkiego krzewu od wieków używane są jako afrodyzjaki. Jest to uzasadnione, jako że damianae ma działanie łagodnie przeczyszczające i lekko podrażniające układ moczopłciowy i stymulujące narządy płciowe. Doprowadza, podobnie jak i marihuana, do stanów euforii. Z jednej uncji (niecałe 30g) liści damiany, zalanych butelką tequili i odstawionych na tydzień, powstaje najprawdziwszy eliksir miłosny, usuwający opory i skupiający uwagę na istotnych w tym momencie częściach ciała. Z dwóch czubatych łyżeczek damiany można zaparzyć herbatkę, zanurzając je w filiżance wrzątku na pięć minut i następnie odcedzając. Taka herbatka jest aromatyczna, choć dość gorzka, należy więc poprawić smak miodem.

Dita - nasion tego drzewa od dawna używano w Indiach jako afrodyzjaku. Zawierają alergizujący kwas, który drażni układ moczowy i powoduje przyjemne swędzenie genitaliów. Mają działanie pobudzające i ogólnie tonizujące. Ananga – ranga (odmiana Kamasutry) mówi, że " nasiona zebrane z drzewa w niedzielę, trzymane w ustach podczas stosunku mają moc powstrzymać mężczyznom wytrysk płynu nasiennego". Miller, w swoim „Magical Use of Aphrodisiacs” (Magiczne zastosowanie afrodyzjaków), radzi na noc namoczyć w ok. 60 ml wody dwa gramy rozkruszonych nasion. Na drugi dzień płyn odcedza się i pije. Jak przy wszystkich alkaloidach, trzeba uważać, by nie przekroczyć indywidualnej dawki, tolerowanej przez organizm.

Figa - jest owocem poświęconym bożkowi Panowi - przecięta, przywodzi na myśl wybitnie seksualne skojarzenia; wystarczy sobie przypomnieć Alana Batesa podczas pikniku w filmie Kena Russela „Women in Love” (Zakochane kobiety) według powieści D.H. Lawrence'a. Zarówno Grecy, jak i Rzymianie uznawali figi za afrodyzjak. Figi duszone w czosnku - być może brzmi to dziwacznie, lecz jest to przepis na przepyszne zakończenie podniecającego posiłku we dwoje:

  • 45 dag świeźych fig
  • 2 kieliszki czerwonego wina
  • 1/4 litra słodkiej śmietanki zwykłej lub chudej
  • 3 łyżki miodu
  • 1/2 łyżeczki tymianku. 1/2 łyżeczki lawendy
  • 1 ząbek czosnku
Wszystkie składniki gotować przez godzinę na wolnym ogniu w przykrytym rondelku, od czasu do czasu przewracając figi. Wyłożyć figi na półmisek, odcedzić wywar z tymianku, lawendy i czosnku, gotować dalej aż zgęstnieje, wylać na figi. Podawać schłodzone ze śmietaną.

Gałka muszkatołowa - nad jej nasieniem władzę ma Jowisz, uznaje się je zatem za kojące, dobroczynne i przynoszące zadowolenie. Zewnętrzną jego powłokę stanowi kwiat muszkatołowy o mniej cierpkim smaku. Korzenny zapach wykorzystuje się w kuchni i pachnidłach, zawiera jednak halucynogenną pochodną amfetaminy - metylenodioksyamfetaminę. Nie trzeba się jednak obawiać, ponieważ ilość potrzebna do wywołania halucynacji byłaby nie do przełknięcia. W książce o afrodyzjakach, autorstwa dr Edwarda Vernona, można znaleźć nieszkodliwy przepis:
Rozetrzyj 7 gramów tartej gałki muszkatołowej z połową owocu awokado i schłodź na dwadzieścia cztery godziny. Zwiększa energię seksualną u mężczyzn, wyzwala stymulujące, seksualne działanie. Przepis ten służy rozpaleniu ognia wyłącznie w mężczyźnie, kobieta może zeń skorzystać jedynie pośrednio.

Imbir – jego korzeń jest dobrze znany chińskim kucharzom, na Zachodzie ceniony jest również jako afrodyzjak. Jego drażniące działanie miło rozpali ognie namiętności. Jak twierdzili Arabowie, maść z imbiru zmieszanego z hiszpańskim pomurnikiem i olejkiem z bzu lub, po prostu, z miodem, wtarta w tętniący życiem członek, znacznie go powiększy (jednak zapalenie, do jakiego taka kuracja jest w stanie doprowadzić, może przerosnąć oczekiwania).

Johimbina C21H26O3N2 (Yohimbinum) - jest to alkaloid uzyskiwany z kory rośliny Corynanthe yohimbe rosnącej w tropikalnych dżunglach Afryki Zachodniej. Jego kora jest używana w czasie rytuałów kopulacyjnych pewnych plemion afrykańskich. W Europie zaczęto ją stosować w końcu XIX wieku. W organizmie człowieka wykazuje działanie α-adrenolityczne. Pobudza ośrodek erekcji oraz ośrodek wytrysku nasienia w rdzeniu kręgowym, a ponadto działa bezpośrednio na zakończenia nerwowe naczyń krwionośnych zwiększając w ten sposób dopływ krwi do okolicy lędźwiowej, powodując ukrwienie organów płciowych. Pobudzenie ośrodka erekcji oraz przekrwienie ciał jamistych pracia sprzyjają powstawaniu erekcji i ułatwiają wytrysk nasienia. Do osiągnięcia takiego efektu trzeba gotować na wolnym ogniu 30 g kory johimbinowej w pół litra wody przez dwadzieścia minut, a następnie odcedzić i wypić małymi łyczkami. Aby uniknąć mniej przyjemnych skutków - jak zawroty głowy i nudności - można dodać 1000 mg kwasu askorbinowego (witaminy C), by przetworzyć alkaloidy w łatwiej przyswajalne sole: johimbinę i jej sól askorbinową. Sama johimbina może nie uzależniać, lecz przyjmowana w nadmiarze lub z alkoholem czy narkotykami może okazać się bardzo groźna. Stosowana dawniej w postaci chlorowodorku jako lek pobudzający popęd płciowy. W większych dawkach powoduje zapaść ortostatyczną i niedokrwienie nerek.

Kolendra - dzięki swojemu pięknemu zapachowi i aromatowi ziarna kolendry występują w eliksirach miłosnych. Sproszkowane nasiona i młode liście używane są w kuchni orientalnej do stymulacji i poprawy trawienia. Zabawny jest fakt, że w wiktoriańskim lingua flora kolendra była symbolem "ukrytych zalet"! Istnieje, używany od tysięcy lat, napój miłosny z kolendry. Należy zemleć siedem ziaren kolendry, wymawiając imię osoby, na którą ma zadziałać, dodając: "ziarno pali, serce pali, spraw, byśmy zawsze się kochali". Proszek zaparza się następnie w wodzie źródlanej, odcedza i dodaje do jedzenia lub picia ukochanej lub ukochanemu.

Koper bulwiasty - jego wpływ na wzrost potencji u mężczyzn docenili już przed wiekami mieszkańcy Indii. Kamasutra opisuje to zielone warzywo, z którego sporządzano miłosny napój i dodawano do potraw. Dziś koper chętnie jedzą mieszkańcy Azji, Włoch i innych krajów basenu Morza Śródziemnego. Od niedawna jest dostępny w Polsce. Składniki pobudzające kopru bulwiastego zawarte są w dolnej części tej rośliny, gdzie u nasady tworzy się zgrubiała bulwa. Jej listki są niejadalne. Ale nie tylko koper bulwiasty cuda czyni. Popularny koper ogrodowy w połączeniu z alkoholem także podobno budzi namiętność i wprowadza w stan podniecenia. Suszone liście i owoce kopru zaparza się w grzanym winie. Pije się wolno, najlepiej we dwoje. Taki napój każdego mężczyznę zachęci do działania. Tak przynajmniej twierdzili nasi przodkowie. Co wcale nie znaczy, że dzisiaj nie doceniamy tej rośliny.

Kardamon – arabska przyprawa. Starożytni Arabowie mieszali go ze śliną i rozprowadzali po żołędzi, by podniecić członek i zwiększyć jego rozmiary. Kardamonu można używać do eliksirów miłosnych, amuletów, a także w domowej kuchni. Zapieczony z jabłkami w cieście i podany przyszłemu kochankowi pomoże zdobyć jego lub jej serce .

Mandragora (Alrauna) korzeń dziko rosnącej Mandragora officiarum, przypominająca kształtem człowieka i według legendy wyrasta z nasienia powieszonego młodzieńca. Od tysięcy lat znana jako afrodyzjak w krajach arabskich, a zwłaszcza jako środek rozbudzania rozkoszy seksualnej

Pieprz kubeba - przyprawa o delikatnym posmaku gałki muszkatołowej, używana w kadzidłach dla osiągnięcia zmysłowego efektu. Chińczycy i Arabowie cenią go w eliksirach miłosnych. Awicenna arabski lekarz zalecał żucie pieprzu kubeba i smarowanie końca członka przesyconą nim śliną, aby zwiększyć rozkosze mężczyzny i kobiety podczas stosunku (jednak, podobnie jak i w przypadku kardamonu, może wywierać działanie drażniące).

Róg nosorożca - od początków ludzkości jest, ku utrapieniu swego gatunku, symbolem fallicznym. Przez wieki, sproszkowany róg nosorożca ceniony był jako afrodyzjak. Trzy tysiące lat temu, chińskiemu cesarzowi Chou-Hsin, kochankowi-smokowi, tak męskiemu, iż gołymi rękami walczył z dzikimi zwierzętami i pozwalał, ku uciesze swojego dworu, rozebranej kobiecie balansować na swoim naprężonym członku, zajrzało w oczy widmo impotencji. By przywrócić swą męskość, uciekł się do pomocy afrodyzującego napoju, nazwanego „polującym lwem”. Zawierał on duszoną łapę niedźwiedzia, zaprawioną sproszkowanym rogiem nosorożca (shi-ngiu-chaio) i przefiltrowanym moczem. Jednakowoż, róg nosorożca nie jest prawdziwym afrodyzjakiem, używa się go tylko w symbolicznej magii, ponieważ zawiera (pojęcie rogu jest tu raczej nieścisłe - właściwie chodzi o włosie zwierzęcia) zaledwie śladowe ilości minerałów, ale to właśnie dla nich pechowe zwierzę jest prześladowane i grozi mu wybicie.

Róg jelenia – podobnie jak róg nosorożca, od początków ludzkości jest symbolem fallicznym na obszarach, gdzie nie występowały nosorożce. Sproszkowany róg ceniony był jako afrodyzjak.

Rokiettę siewną - sadzono wokół fallicznych pomników, wznoszonych synowi Wenus - Priapowi i bożkowi wina - Bachusowi. Marcjalis, Pliniusz i Owidiusz potwierdzają jej afrodyzujące działanie - ostatni z nich, doświadczywszy rozczarowania w miłości, odradzał wręcz pełną żądz rokiettę. Używano jej do napojów miłosnych, gdy kobieta chciała, by chuć jej kochanka osiągnęła stosowne stadium. Zielarz, Matthias L'Obel, opowiada o mnichach, którzy podnieceni kordiałem sporządzonym z rokietty zapomnieli o swoich ślubach czystości, wpadli w amok i zgwałcili wszystkie kobiety w okolicy. W perskim przepisie "na erekcję" miesza się cztery uncje (nieco ponad 100 gramów) nasion rokietty z jedną uncją pieprzu z miodem. Rano i wieczór należy zażywać tyle, ile zmieści się między dwoma palcami.

Salsefia - to warzywo o długich, mięsistych korzeniach, znane jest także jako roślinne ostrygi. Ugotowana, a następnie roztarta z masłem i mlekiem, przyprawiona solą, pieprzem i sokiem z cytryny, jest po prostu wyśmienita i ma wyraźny posmak ostryg.

Satyrion - to jeden z owych tajemniczych afrodyzjaków, do których w czasach starożytnych wciąż nawiązywano, a ich prawdziwą naturę możemy jedynie odgadywać. Pliniusz twierdzi, że wystarczy go tylko nosić ze sobą, by spowodować podniecenie. W Satyriconie Petroniusza pojawia się następująca wzmianka o satyrionie: „w komnatach dało się zauważyć osoby płci obojga, z ich zachowania wywnioskowałem, że każde z nich napiło się satyrionu". Niektórzy uważają, że mowa tu o Coeloglossum bractaeum, z którego Turcy warzą krzepiący napój zwany salep, inni przypisują to działanie storczykowi męskiemu (Orchis mascula; Edward Yernon w swojej wesołej książeczce o afrodyzjakach stawia na storczyk). Bagneaux de Yilleneuf w „Le livre d'amour des anciens” (wydanie z r. 1927) był raczej zdania, że jest to storczyk Orchis hircina, który, po rozpuszczeniu w kozim mleku, podany starym mężczyznom "na powrót budzi wśród nich ognie miłości". W opublikowanej w roku 1685 w Londynie „The Ma-gick of Kirani King of Persia” (Magii Kirani, króla Persji), Cyranus zalecał satyrion „zużytym i bezpłodnym kobietom... dla współżycia ... jest on suchy, smakowity i daje pewność poczęcia. Jeśli przed zespoleniem rozsypiesz go na męski członek namaszczony miodem, osłabisz kobietę ponad miarę. A jeśli kobietę tak się namaści - zbliżenie będzie bardzo intensywne". Satyrion mógł też być nazwą cocktailu lub korzenia o podobnym do werbeny fallicznym kształcie. Korzenie takie lub podobne do ludzkich sylwetek, obdarzone właściwymi męskimi lub kobiecymi cechami, zawsze były w powszechnym użyciu w symbolicznej magii miłosnej.

Szafran - otrzymuje się z suszonych słupków kwiatowych szafranu (krokusa). Służy nie tylko do nadawania aromatu i barwienia jedzenia na ciepłożółty kolor (jest pod władzą Apolla, boga Słońca, brata Diany), lecz „raduje i ożywia, wzmacnia i przywraca energię”. Według Bacona, Anglicy stali się żwawi i błyskotliwi, folgując sobie z szafranem. W krajach Orientu uważa się go za afrodyzjak, jest więc często składnikiem magicznych eliksirów. Kornwalia słynie ze swoich szafranowych ciasteczek i bułeczek (Kornwalijskie panny, by pobudzić zapał przyszłego kochanka, od czasu do czasu dodają do nich włos ze swojego wzgórka łonowego.

Szparagi - Egipcjanie, Grecy, Rzymianie i Arabowie delektowali się szparagami jako najlepszym z pokarmów. Jednak, wraz z upadkiem Imperium Rzymskiego, zniknęły one ze stołów - podobnie jak wiele innych dań, między innymi trufle - by, za sprawą handlu z Arabami, powrócić do średniowiecznej Francji. W Anglii szesnastego wieku John Gerard powiedział: „młode pędy zaparzone w winie i zjedzone pobudzają żądze ciała” (upewnij się, że są młode, gdyż stare dają skutek dokładnie przeciwny - co na pewno jest magią sympatyczną). Culpeper pisze, że „dekokty z korzeni zażyte na czczo przez kilka ranków z rzędu pobudzą żądze cielesne w mężu czy niewieście "

Wpływ diety na aktywność seksualną ma szczególne znaczenie u mężczyzn. U mężczyzn prowadzących dość aktywne życie erotyczne dochodzi do utraty ważnych składników w organizmie, które powinno się uzupełniać, aby sprostać dalszym wyzwaniom. W pierwszej kolejności należy dostarczyć do organizmu odpowiednią ilość cynku i selenu w diecie. Pierwszy ze składników w znacznych ilościach gromadzony jest w męskich gruczołach płciowych (ponad połowa całej zawartości w organizmie!) i w dużym stopniu decyduje o ich wydolności. Do wyraźnych strat selenu dochodzi podczas wytrysku nasienia, dlatego co niektórzy muszą skrupulatnie uważać, aby nie nabawić się deficytu tego składnika.

Cynk występuje w dużej ilości w gruczole krokowym i bierze udział w syntezie hormonu testosteronu, który reguluje popęd płciowy. Najbogatszym źródłem cynku w diecie są owoce morza, dlatego warto do diety wprowadzać potrawy z ostryg, krewetek czy homarów, ale równie skuteczne są dania z łososia lub sandacza.

Mężczyźni aktywni seksualnie powinni zwrócić szczególną uwagę na białko w diecie, ponieważ dostarcza ono jeden z najważniejszych aminokwasów – argininę - która stanowi prekursor do produkcji tlenku azotu, inicjującego mechanizm erekcji. Ważnymi składnikami zarówno w diecie mężczyzn jak i kobiet są: mangan - ułatwiający w mózgu produkcję neuroprzekaźnika dopaminy, beta-karoten - warunkujący prawidłową syntezę hormonów płciowych oraz witamina E - nie bez znaczenia określana mianem witaminą płodności. Przy okazji warto zadbać również o dostarczenie witaminy C oraz witamin z grupy B.

lek.med.Andrzej Depko, seksuolog

Nota prawna | Uwagi i opinie | Copyright odchudzanie.org.pl 2007