alakalak
Rok urodzenia: 1982

O sobieMOJE GG 2211651
MAIL AlinaKalka@interia.pl
nasza-klasa.pl/profile/4974987

Cześć. Mam na imię Ala i obecnie jestem na etacie "kury domowej". Mam gigantyczną nadwagę i jest mi z tym źle. Mam cudowną córeczkę Agnieszkę i to ona jest moim hobby i moją radością. Uwielbiam długie rozmowy zarówno telefoniczne jak i w cztery oczy. Wraz z odchudzaniem postanowiłam rozpocząć naukę języka angielskiego. Zobaczymy co mi wyjdzie lepiej. Poza sylwetką chcę zmienić jeszcze kilka rzeczy ale o tym opowiem wam na blogu. Cieszę sie że jestem tu z wami i dziękuje wam za to ze jesteście. ZACZYNAM WSZYSTKO OD NOWA.

Sukcesy i porażki

Odchudzam sie od zawsze. Miałam nadwagę jako nastolatka ale udało mi się wtedy ja zwalczyć. Sukces odniosłam dzięki regularnym posiłką, brakiem kolacji i gimnastyce. Niestety teraz mimo, ze staram sie walczyć od trzech lat to brak mi silnej woli.Teraz ponosze same porażki z powodu braku silnej woli i łamaniu ustalonych regół.
Ostatnią porazkę poniosłam bęąć już z wami. Moja waga wróciła do wyjściowej dlatego postanowiłam zacząć od nowa. Dlatego zmieniłam swoje wpisy o sobie i z nowa wiarą oraz siłą zaczynam od nowa, z tą różnicą, że teraz skutecznie.

Blog: alak

2008

Blog - alak

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

3 lipca 2008

Witam wszystkich w ten piękny słoneczny dzionek.

Kurcze, szkoda ze w niedziele ma padać, bo mam jade z córcią na wieś do rodziców i obiecałam małej ze rozłoże jej basen, a jak mówi prognoza ma padać i znowu z basenu nici. Jak go kupiłam po ostatnich upałach tak leży nierozpakowany. No ale dla niej sam wyjazd do dziadków to ogromna frajda. Wychodzi na dwór kiedy chce i nikt za nia nie łazi po podwórku, no i jak tylko nie pada to spędza całe dnie na dworze. Żyć nie umierać :)

Dziękuje wam bardzo za kopniaki (to chyba chore dziekować za to ze ktoś cie kopie) i powiem wam że trzymam sie chyba tylko dzieki temu ze wstyd byłoby mi przed wami gdybym sie poddała. Nie spodziewam się w sobote wyników na wadze ale chociaz mam nadzieje ze nic nie przybędzie. Strasznie mnie dzisiaj kusiły ciastka z kremem ale udało sie i nie kupiłam ich. Mam szczyt kryzysu i jak przetrwam dzisiejszy dzień to będzie dobrze. Ćwiczyc zaczne jak mi miną te dni to będę miała więcej energi i się nie poddam po pierwszej próbie. Puki co to staram sie pilnować i nie jeść nadprogramowo. jeszcze raz dziękuję za to ze jesteście.

Przepraszam ze tak duzo piszę ale muszę sie komuś wyżalić a jak już pisałam nie mam tu nikogo takiego. Otórz strasznie zaczeła mi doskwierać ta rozłaka z mężem. On cały tydzień w Koszalinie a ja tutaj, fakt przyjezdza w srody ale to tylko kilka godzin. Wpada o 18stej a rano o 4tej wyjeżdza. Chciałabym mieć męża codziennie w domu i spędzać popołudnia całą rodziną. Zastanawiam się nawet nad przeprowadzką do Koszalina ale przeraża mnie fakt ze znów mam iść na wynajmowane, no i swoje mieszkanie też bym musiała wynająć bo to nie moje tylko wamowskie. Wogóle wiąze sie z to z mnóstwem komplikacji. To miała być rozłaka na krótko ale sytuacja się zmieniła i Leszek nie może zmienić jednostki. powiem wam ze nie wiem co robić. Myslałam o kredycie na mieszkanie ale ja nie pracuje a nie wiem czy z jednej pensji dostaniemy kredyt. No i tak w kółko macieju. Mogłabym żalić sie wam bez końca ale i tak juz duzo nanudziłam. Muszę coś z tym zrobic bo wpadam z tego powodu w coraz większy dół.

Dobra skarby kończe to biadolenie i poczytam co tam u was. pozdrawiam, zyczę dużo słonka i humorku o niebo lepszego niż mój. Buźka :)

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. Trzymam za ciebie kciuki.Pozdrawiam.
    vinaros 04 lipca 2008 14:00
  2. Nie jestem tak doświadczona jak koleżanki w sprawie męża więc przepraszam temat pominę, choć może to dobre rozwiązanie wynająć Wasze mieszkanie, a drugie w Koszalinie. Córeczce też brakuje taty :(
    Też mam dziś chyba jakiś kryzys jedzeniowy, ale musimy się trzymać. Powodzenia :*
    kostka272 03 lipca 2008 23:17
  3. Po to jestesmy żal się masz prawo miec doła ale dowieczora pomyśl sobie że masz córeczke a te życie takie jestnie zawsze idzie zgodnie z naszymi planami.Pozdrawiam
    misiak 03 lipca 2008 17:39
  4. Stosowałaś moze dietę Gabonki?
    zabulinka_86 03 lipca 2008 14:13
  5. To współczuje, ale nie martw się będzie dobrze! Trzymam kciuki :).
    zabulinka_86 03 lipca 2008 14:13
  6. Oj znam ten ból jak męża "praca" tak pochłania. Chociaż mój maż mimo że też pracuje w mundurze ale przynajmniej jego "zakład" pracy jest na miejscu i co najważniejsze jedyne co musi to stawiać sie na tzn. alarmy które ostanio były prawie codziennie. Nie mart się, żal się do woli w końcu po to nas tu masz, a to najwazniejsze że masz upust tych emocji które mogłyby sprawić że sięgnełabyś za ponadpogramowe posiłki. Głowa do góry z nami dasz rade, a w końcu nie jesteś tak do końca sama masz córeczke, tylko wiem ja też mam czasem tych moich bab dość i potrzebne mi jakies "dorosłe towarzystwo". Damy rade zobaczysz. Pozdrawiam Pa.
    kiniajil 03 lipca 2008 10:50

Nota prawna | Uwagi i opinie | Copyright odchudzanie.org.pl 2007