alak
Rok urodzenia: 1982
MOJE GG 2211651
MAIL AlinaKalka@interia.pl
nasza-klasa.pl/profile/4974987
Cześć. Mam na imię Ala i obecnie jestem na etacie "kury domowej". Mam gigantyczną nadwagę i jest mi z tym źle. Mam cudowną córeczkę Agnieszkę i to ona jest moim hobby i moją radością. Uwielbiam długie rozmowy zarówno telefoniczne jak i w cztery oczy. Wraz z odchudzaniem postanowiłam rozpocząć naukę języka angielskiego. Zobaczymy co mi wyjdzie lepiej. Poza sylwetką chcę zmienić jeszcze kilka rzeczy ale o tym opowiem wam na blogu. Cieszę sie że jestem tu z wami i dziękuje wam za to ze jesteście. ZACZYNAM WSZYSTKO OD NOWA.
Odchudzam sie od zawsze. Miałam nadwagę jako nastolatka ale udało mi się wtedy ja zwalczyć. Sukces odniosłam dzięki regularnym posiłką, brakiem kolacji i gimnastyce. Niestety teraz mimo, ze staram sie walczyć od trzech lat to brak mi silnej woli.Teraz ponosze same porażki z powodu braku silnej woli i łamaniu ustalonych regół.
Ostatnią porazkę poniosłam bęąć już z wami. Moja waga wróciła do wyjściowej dlatego postanowiłam zacząć od nowa. Dlatego zmieniłam swoje wpisy o sobie i z nowa wiarą oraz siłą zaczynam od nowa, z tą różnicą, że teraz skutecznie.
Witam wszystkich w ten piękny słoneczny dzionek.
Kurcze, szkoda ze w niedziele ma padać, bo mam jade z córcią na wieś do rodziców i obiecałam małej ze rozłoże jej basen, a jak mówi prognoza ma padać i znowu z basenu nici. Jak go kupiłam po ostatnich upałach tak leży nierozpakowany. No ale dla niej sam wyjazd do dziadków to ogromna frajda. Wychodzi na dwór kiedy chce i nikt za nia nie łazi po podwórku, no i jak tylko nie pada to spędza całe dnie na dworze. Żyć nie umierać :)
Dziękuje wam bardzo za kopniaki (to chyba chore dziekować za to ze ktoś cie kopie) i powiem wam że trzymam sie chyba tylko dzieki temu ze wstyd byłoby mi przed wami gdybym sie poddała. Nie spodziewam się w sobote wyników na wadze ale chociaz mam nadzieje ze nic nie przybędzie. Strasznie mnie dzisiaj kusiły ciastka z kremem ale udało sie i nie kupiłam ich. Mam szczyt kryzysu i jak przetrwam dzisiejszy dzień to będzie dobrze. Ćwiczyc zaczne jak mi miną te dni to będę miała więcej energi i się nie poddam po pierwszej próbie. Puki co to staram sie pilnować i nie jeść nadprogramowo. jeszcze raz dziękuję za to ze jesteście.
Przepraszam ze tak duzo piszę ale muszę sie komuś wyżalić a jak już pisałam nie mam tu nikogo takiego. Otórz strasznie zaczeła mi doskwierać ta rozłaka z mężem. On cały tydzień w Koszalinie a ja tutaj, fakt przyjezdza w srody ale to tylko kilka godzin. Wpada o 18stej a rano o 4tej wyjeżdza. Chciałabym mieć męża codziennie w domu i spędzać popołudnia całą rodziną. Zastanawiam się nawet nad przeprowadzką do Koszalina ale przeraża mnie fakt ze znów mam iść na wynajmowane, no i swoje mieszkanie też bym musiała wynająć bo to nie moje tylko wamowskie. Wogóle wiąze sie z to z mnóstwem komplikacji. To miała być rozłaka na krótko ale sytuacja się zmieniła i Leszek nie może zmienić jednostki. powiem wam ze nie wiem co robić. Myslałam o kredycie na mieszkanie ale ja nie pracuje a nie wiem czy z jednej pensji dostaniemy kredyt. No i tak w kółko macieju. Mogłabym żalić sie wam bez końca ale i tak juz duzo nanudziłam. Muszę coś z tym zrobic bo wpadam z tego powodu w coraz większy dół.
Dobra skarby kończe to biadolenie i poczytam co tam u was. pozdrawiam, zyczę dużo słonka i humorku o niebo lepszego niż mój. Buźka :)
Nota prawna | Uwagi i opinie | Copyright odchudzanie.org.pl 2007