aleksanderek
Rok urodzenia: 1983

O sobieWitajcie! Coś o mnie.... Jestem typową dziewczyną o wesołym usposobieniu i pozytywnie patrzącą na życie.... Oczekującą lepszego jutra. Jestem nieśmiała tylko w nowym towarzystwie, wynika to prawdopodobnie z akceptacji otoczenia bądź jego braku, he hehe, Ale co tam głowę mam zawsze podniesioną do góry

Sukcesy i porażki

Od 2 klasy liceum walczyłam z dużą wagą, stosowałam różne diety, mniej lub więcej skuteczne, które miały efekt bardzo krótkotrwały. za każdą kolejną dietą przybierałam coraz więcej na wadze, aż w końcu max waga wyniosła 130kg, byłam przerażona, a co najgorsze moim dużym problemem jest to,iż ja nie czułam swojej wagi, owszem widac ją było na zdjęciach w lustrze w witrynach sklepowych, lecz moje samopoczucie było wyśmienite. Ogromny wpływ na taki stan rzeczy mieli ludzie mnie otaczający, nigdy mi nie dali odczuc mojej otyłości, nie traktowali mnie jako kogoś gorszego. A ja nie jestem z tego typu grubasków, co bez chipsów, czekolady i coca coli życ nie mogą. Ja jadłam normalnie, słodycy wcale nie kupowałam... to co prawdopodobnie mnie zgubiło to cukier w herbacie.... Ja muszę miec bardzo słodką (Teraz używam słodzika). Mam niedocznnosc tarczycy i endykrynolog powiedział mi, że mam nikłą przemianę materii, no i ja sobie nabiłam do głowy, że już nic nie da się z tym zrobic, ale na szczęście do czasu. Trudno w to uwierzyc, ale w szkole podstawowej byłam w klasie sportowej: biegi krótko - i długodystansowe, koszykówka, piłka ręczna, basen, gimnastyka to był mój żywioł.zaczęłam przybierac na wadze w licemum no i poleciało...a teraz
zaczełam tęsknic za tą aktywnością fizyczną, np. pobiegałabym rano w parku, ale jakoś sama się wstydzę, dlatego chodzę na długie spacery, kupiłabym rower, ale jakoś boję się czy opony wytrzymają itd. niby śmieszne ale jednak tragiczne, hmmmm...
pozdrawiam

Blog: aleksanderek

2007

Blog - aleksanderek

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

4 czerwca 2007

Jestem ostatnio bardzo łasa na ruch, ale się wstydzę i to jest mój poważny problem....Chciałabym biegac ale nie mam z kim, chciałam kupic rower ale sama nie pójdę, porażka po prostu

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. Moje najszczersze gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem pełna podziwu jak to zrobiłaś. I chciałabym się dowiedziec jak to ci sie udało. Cudowna zmiana. Tak trzymaj, życzę powodzenia. Odezwij się do mnie , proszę. Ja wazę 125 kg. i bardzo ciezko mi schudnac. podam ci moja poczte dorcia2005@op.pl
    Dorota67 13 maja 2008 12:08
  2. Gratuluję:) Podziwiam i chciałabym sie dowiedzieć jak udało Ci się to osiągnąć:)
    karoolina83 17 października 2007 21:15
  3. Aleksandro powiedz mi jak schudłas 23 kg?? Pomocy ja waże 111.4 i juz nie moge na siebie patrzec. Ruszam sie nie jem a jak jestem beka tak jestem:(:(:(:(
    julia 20 czerwca 2007 23:30
  4. Jatez jeżdze sama na roweże pomimo ze moj ukochany jezdzi rowerem wyczynowo:) heheh dla mnie to sam relaks po ciezkim dniu pracy. Zakładam słuchawki i w trase na morze. Spalam niezdrowego papieroska poslucham szumu fal upoje sie widokiem i wracam do ksieciunia. Mowie sama radość. A mi sie wydaje ze ty zukasz poprostu pretekstu aby nie jedzic:0 kazdy jest dobry:D :D:D heheh
    jujka 20 czerwca 2007 23:28
  5. ja jeżdzę sama na rowerze, też wolałabym z kimś ale tak trudno kogoś namowic na ruch. Niech sie wstydza ci co siedza na fotelu i nic nie robią. Olej wszystkich - robisz to tylko dla siebie poodzenia :)
    Marzena 07 czerwca 2007 18:21
  6. Ja też bardzo się wstydziłam biegać, bo mam 20 kg nadwagi i wydawalo mi sie ze wszyscy na mnie patrza.Wstydziłąm się tak bardzo ze nieraz wstawalam o 4.30 zeby biegajac nikogo nie spotkac.Teraz biegam wieczorami w parku z koleżaką(kolezanka jest chuda jak patyk) i powiem Ci szczerze ze nie wzbudzamy większego zainteresowania.Jeśli bardzo się wstydzisz to załóz czapkę z daszkiem, daszek zasłania Ci twarz i wtedy czujesz się bardziej anonimowo, wydaje Ci się że nikt cię nie widzi bo ty nikogo nie widzisz.Niby banalne ale bardzo pomaga.Mam nadzieje ze jesli nie znajdziesz nikogo to mimo wszystko się przełamiesz i zaczniesz biegać.To naprawdę bardzo dobry sposób na kondycję i poprawę sylwetki.
    Agnieszka 06 czerwca 2007 23:15
  7. Witaj,ja codziennie - staram sie codziennie jezdzic na rowerze,i to jezdze sama i sie nie wstydze w koncu robie to dla SIEBIE nie dla INNYCH !!! wiec skakuj na rowerus i jazda:)
    Brunecia 04 czerwca 2007 22:18
  8. Ja często jeżdże sama na rowerze, a biegam z psem, sama czasem też. To nic wstydliwego :)
    vickey 04 czerwca 2007 18:22

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt