antosia
Rok urodzenia: 1975
Jestem typową Polką, żoną i matką, goniącą wiecznie z domu do pracy i na odwrot. I gdzieś podczas tej pogoni zapomniałam trochę o sobie. I właśnie doszłam do wniosku, że czas o siebie zadbać, bo nie bardzo mam ochotę oglądać się w lustrze.

Moje dotychczasowe diety, to były raczej zrywy, głównie po ciążach. I były to raczej diety z gatunku tych "cud". Niestety cudu nie zdziałały, bo z roku na rok przybywało mi kilogramów. Mam nadzieję, że teraz będzie nieco inaczej...
Blog: antosia
2008
Blog - antosia
Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl28 czerwca 2008
HEJ!
milutko, że nie jestem sama. Dzięki za wsparcie! Przede mną trzy ciężkie dni- osiemnastka w rodzinie, finałowy mecz Euro 2008(a jestem dosyć zapalonym kibicem, zwłaszcza przy piwku cytrynowym i popcornie), no i najgorsze imieniny szefowej, która piecze wspaniałe ciasta. Mam nadzieję, że nie przepadnę z kretesem. Ale postanawiam uroczyście, że cokolwiek by się nie działo, to codziennie będę spędzać jakiś czas z moim zakurzonym , jak dotychczas rowerkiem stacjonarnym. Uff!!! Ale się rozpisałam... Pozdrowionka dla wszystkich. Życzę milutkiego weekendu, zwłaszcza tym, którzy się już wakacjują. Narazinek!
- A komu dzis kibicujesz? Ja Hiszpanii! Oby Torres ze dwa gole strzelil :) Buziaczki
jersey 29 czerwca 2008 15:43
antosia 28 czerwca 2008 22:08- Włącz sobie głośno muzykę, telewizor albo radio i pedałuj na rowerku. Niedługo będą efekty :)
kostka272 28 czerwca 2008 15:44 - rowerek stacjonarny to fajna sprawa:):) mozesz spalic wszystkie grzeszki urodzinowo- finalowo- imieninowe:):) pozdrawiam i zycze powodzenia!!!!milej zabawy!:):)
lisica 28 czerwca 2008 14:55 - dasz rade pamietaj ze jestes silna całuje
pulchniutka 28 czerwca 2008 13:51 - Popcorn polecam, ale odstawić :) zamiast tego talerz z chrupkimi warzywkami przygotować :) dobre są łodygi zielonego selera :)) do tego sok pomidorowy z oliwkami i sosem tabasco:)) mi się już taki jeden chłodzi w lodówce mniam. Jak podjadać to coś, co nie doda ci boczków ;)
pozdrawiam
margo_mr 28 czerwca 2008 13:14 - To może po imprezach a teraz jeszcz normalnie.Pa Pa
misiak 28 czerwca 2008 09:57 - Oj chyba pierwszy raz jestem u Ciebie.
Dzieki za wpisik u mnie i wiem ze tez dojdziesz do 7-meczki.
Co do twojeg problemy z pokusami.
Wystarczy ze będziesz sie ograniczać a po tych wszystkich okazjach zabierzesz się za dietkę.
Pozdrowionka:)
gaga1968 28 czerwca 2008 09:52 - Taka moja skromna rada dla Ciebie, można przy każdej diecie pozwolić sobie na trochę więcej kalorii, ale pamiętaj na drugi dzień znacznie je ogranicz, zmień nawyki żywieniowe , nie masz zbyt wiele do zrzucania - przedemną to dopiero jest walka z tłuszem;) Nie podjadaj wieczorem, pozostaje marcheweczka, kalarepka - ponieważ po godz. 18.00 nie jadamy owoców;) Trzymam za Ciebie kciuki Rówieśniczko - 4 miesiące i nie będzie tych zbędnych kilogramów
aneciak75 28 czerwca 2008 07:03 - Moja droga może zacznij dietke od poniedziałku nie będziesz sie tak stresować i będzie ci łatwiej,powodzenia jestem z toba.
justyny14 28 czerwca 2008 06:29