arweniaarwenia
Rok urodzenia: 1987

O sobieJestem studentką pierwszego roku na Politechnice Gdańskiej. Bardzo lubię szydełkować i czytać blogi (od jakiegoś czasu jestem od nich wręcz uzależniona!). Moją słabością jest również jedzenie. Uwielbiam jeść, ale staram się porzucić ten nałóg:)
A co mnie skłoniło... Zobaczyłam moje stare zdjęcia na których byłam szczupła, mam dość nazywania mnie tłuścioszkiem i spaślaczkiem, chcę znów podobać się sobie!

Sukcesy i porażki

Odchudzałam się na wiosnę z Wami i wtedy udało mi się schudnąć, ale niestety trafiłam do szpitala, gdzie rodzinka mnie dokarmiała i przybyło mi kilka kilogramów. Te kilka zbędnych kilogramów do teraz zamieniło się w duuużo za dużo:)

Blog: arwenia

2008

Blog - arwenia

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

27 maja 2008

Wczoraj wybrałam się na zdrowe zakupy, wydałam 60 zł, a żadnych rewelacji nie kupiłam, same potrzebne, codzienne rzeczy:/ O, kupiłam sobie kotlety sojowe ^^ Nie wiem jak to smakuje i jak się to robi, ale zdrowa jest soja i czasami należy sobie nią urozmaicić dietę:)

Doszłam do wniosku, że na razie będę ograniczała jedzenie (plus ćwiczenia i bieganie) a po sesji znów zacznę jakąś dietę. Teraz będzie wielka walka podczas tej sesji - boję się strasznie, ale już mnie steres nie paraliżuje tylko mobilizuje do nauki :)

Miłego dnia! (u mnie deszczowo) :)

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. no tak pieniadze nie maja zadnej wartosci i splywaja z portwela jak woda z kranu. no cóz nic nie da sie na to poradzic.. pozdrowionka
    gondza 27 maja 2008 21:28
  2. co w czasie sesji bedziesz sie ograniczala a po sesji dieta ? a czy to nie to samo :D?
    pinix 27 maja 2008 17:42
  3. Jedzenie niestety kosztuje, też się ostatnio zdziwiłam. Dobrze,żę już nie będę tyle traciła na swoje zachcianki. A egzaminami sie tak nie stresuj, wierzymy w Ciebie!
    naina 27 maja 2008 16:06
  4. Kotlety sojowe są pycha nawet mój mąż je lubi.Powodzenia na sesji.
    justyny14 27 maja 2008 12:54
  5. Życzę powodzenia na egzaminach i trzymam kciuki!
    U mnie piękne słońce i bardzo ciepło! :)
    kami742 27 maja 2008 12:06
  6. nie martw sie nauka jak jesz ! bo to nie zdrowo ,ale jak zjesz to bierz sie do nauki i wtedy tez sie nie stresuj(dobrze by było o tym nie mysleć-prawda?)trzymam mocno kciuki i główka do góry bedzie dobrze wierze w Ciebie:))))))
    basienka 27 maja 2008 11:48
  7. mmmm kotleciki sojowe:D jak tylko skoncze ta gupia kopenhaska kupie sobie wielka paczke tych kotlecikow i bede jesc:D pozdrówka i powodzenia na egzaminie;*
    modzianka 27 maja 2008 11:04
  8. Biedna, pamiętam czasy, jak studiowałam i przygotowywałam się do sesji. Ale dasz radę, powodzenia !
    gabonek 27 maja 2008 10:50
  9. Powodzenia na sesji!
    I dużo słoneczka Ci przesyłam!!!
    vlada 27 maja 2008 10:30
  10. kotlety sojowe - pyszne - łudząco podobny smak do mięsa. przepis na przygotowanie napewno jest na etykiecie. Może zależy od rodzaju kotletów ale te co ja kupuję najpierw gotuje się w bulionie a potem smaży. Smacznego! i powodzenia w szkole:)
    gorgola 27 maja 2008 10:20
  11. mam dobra informacje kotlety sojowe sa extra,a za sesje trzymam kciuki
    pulchniutka 27 maja 2008 09:50
  12. kochana napewno sobie poradzisz z tymi kotletami ,nigdy ich nie robiłam ale chyba sie je moczy w oliwie a potem smarzy .ale nie polegaj na moim zdaniu bo ich nigdy nie jadłam .a o twoją sesje nawet sie nie martwie napewno sobie poradzisz -dzielna kobietka jestes bedzie dobrze
    sopelek 27 maja 2008 09:24
  13. Stres wlasnie jest po to zeby działał mobilizująco. Ja za przeproszeniem na egzaminy smiechem reagowalam przed drzwiami i innymi dziwnymi odruchami
    A jak mialam ustny na Pilota Wycieczek hihi to mnie juz sluchac nie chcieli i dokonczyc mi nie dali na zadne pytanie hihihi
    niemamowy7 27 maja 2008 09:19
  14. witaj:)u mnie słonecznie i wysyłam Ci dużo tego słoneczka:)nie bój nic będzie ok i trzymam kciuki:))))))))dasz radę:)miłego i słonecznego dnia:)
    swietlik 27 maja 2008 09:08
  15. No to trzymam kciuki za sesję i obkurczanie żołądka. Ja na szczeście wszystkie swoje sesje mam za sobą (chociaż przyznaję - to były piękne czasy....hehe, jak 80-o letnia staruszka zarzuciłam tekst). Na mnie stres działa głodopędnie. Przed matura wszyscy pochudli aż im się oczy zapadły a ja - ledwo się wepchnęłam w ciuchy, które sobie kupiłam miesiąc przed maturą. Tak więc w moim przypadku stres jest wysoce niewskazany. Miłego dnia mimo deszczu :)
    gosia 27 maja 2008 08:35
  16. o jezu, żeby mnie stres motywował do nauki! Jak już się zbiorę (3dni już się zbieram), to myslę o niebieskich migdałach z Cristiano Ronaldo, albo Fabio Cannavaro w roli głównej :P
    kingaa85 27 maja 2008 08:27

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt