arwenia
Rok urodzenia: 1987
Jestem studentką pierwszego roku na Politechnice Gdańskiej. Bardzo lubię szydełkować i czytać blogi (od jakiegoś czasu jestem od nich wręcz uzależniona!). Moją słabością jest również jedzenie. Uwielbiam jeść, ale staram się porzucić ten nałóg:)
A co mnie skłoniło... Zobaczyłam moje stare zdjęcia na których byłam szczupła, mam dość nazywania mnie tłuścioszkiem i spaślaczkiem, chcę znów podobać się sobie!

Odchudzałam się na wiosnę z Wami i wtedy udało mi się schudnąć, ale niestety trafiłam do szpitala, gdzie rodzinka mnie dokarmiała i przybyło mi kilka kilogramów. Te kilka zbędnych kilogramów do teraz zamieniło się w duuużo za dużo:)
Blog: arwenia
2008
Blog - arwenia
Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl6 maja 2008
Wgramoliłam się na wagę z samego rana. No fajnie - przytyło mi się kilogram. Ale zrzucę to prędko! Dziś po południu beganie więc postaram się wzmożyć wysiłki aby powrócić do 53 i dążyć dalej do 50:)
Boję się, że znów przesadzę z jedzeniem w niedzielę podczas komunii. O, albo wezmę dużą torebkę i tam będę wszytsko ładowała:) Później na morenie się zamrozi i będzie na długo;)
Dziś nie mam zajęć, będzie za to nauka na kolokwium czwartkowe. Czekam też na maila w sprawie praktyk wakacyjnych, oby pko miało jeszcze miejsca w gdańsku! Piatek chyba też mam wolny, więc wybiorę się na poszukiwania pracy na wakacje.
Dziś rosołek, a w zasadzie to zupa warzywna na obiad:) Uwielbiam ją i mogłabym to jeść litrami:) Tak samo jak uwielbiam pierogi, naleśniki... Zupa najzdrowsza jednak:) Nie ma co sobie przypominać dawnych smaków bo się tęsknić będzie za bardzo.
Miłego dnia życzę wszytskim!
---------------------------------
Wysyłam wpis ale go nie ma na stronie:/ Pokazuje się, że został dodany, ale go nie ma w rzeczywistości:/ Łeee....
- może odnajdziemy jakąs diete nalesnikowa, albo dla mnie parówkową ;-00
Powodzenia.
angieee 06 maja 2008 20:45 - Trochę wszystkiego możesz zjeśc na komunii!!!! Nie przesadzajmy w drugą stronę-a jak biegasz to szybko spalisz kalorie!!!! Pa!
mardan 06 maja 2008 17:32 - najpierw muszę podziekować ci zapomysł z pieczonymi bananami. Naprawdę rewelacja i najadłam się nimi.
a tak wogóle coś smutkiem powiało na twojej stronie, czyżbyśmartwiła się już pracą
wiola 06 maja 2008 13:58 - ;);)
Zrzucisz szybko;)
Będzie dobrze;)
Pozdrawiam;*
m00nik4 06 maja 2008 13:49 - zazdroszczę super wyniku. Zostało Ci już niewiele do 50ki. Więc smakołyki z komunii zajadaj i tak je szybko strawisz:)buziaki:)
basienka 06 maja 2008 11:32 - Nic się nie matrw juz jestes bardzo blisko swojego sukcesu i jestem pewna że niebawen nastąpi ten piękny dzień kiedy Twoja wskazówka pokaże uprgnione 50 kg!!! Pozdrawiam
tatiana22 06 maja 2008 11:10 - No kochana ja też przytyłam kilogram po tym wekendzie a w niedzielę tez mam komunię i na dodatek jestem chrzestną-też się boję tych smakołyków ale cóz jak sie przytyje to później to się zrzuci nie ma innego wyjścia i nie przejmuję się tym bo wszystko jest dla ludzi-pozdrawiam pa pa.
gonia 06 maja 2008 10:35 - Dasz rade ja w ciebie wierze juz 6 kg za tobą. Masz bliżej niż dalej :D
niemamowy7 06 maja 2008 10:30 - Komunia Ci nie zaszkodzi:):) Z Twoim podejściem i młodziutkim ciałem dasz sobie rade ze smacznymi potrawami:) szybko je spalisz;) Moja waga w twoim wieku to 51 kg - uczulam Cie ,żebyś pilnowała jej głownie przez mądre odzywianie bo poźniej jak przyjda dzieci i inne takie bedzie ciężko.:) Wierzę ,że dasz rade;):) Pozdrawiam i smacznej zupki;)
jeszczepaczek 06 maja 2008 09:36 - Podoba mi sie Twe podejscie do diety, pełne optymizmu i zapału, zadnych załamek, tylko szybka mobilizacja i idziesz dalej ! Super ! A pieroga, czy naleśnika też lubię i czasen, raz na 2 tyg. sobie na to pozwalam na obiad, ale w mniejszych ilościach. Na stale nie uda nam sie w wszytkiego smacznego zrezygnować, gdyż takie odrzucanie pysznych potraw może spowodować, ze w chwili słabości rzucimy sie na to i to w dużej ilości. Wszystko, a po trochu. Buziaczki !
gabonek 06 maja 2008 07:42 - oj te wszystkie uroczystości, doskonale Cię rozumie. Stół pełen samkowitości i jeszcze alkohol, ale będę za Ciebie mocno trzymac kciuki! Co do tych komentarzy to też to zauważyłam, że nie zawsze się pojawiają jak się je wysyła. Szkoda :( Pozdrawiam cieplutko!
laura85 06 maja 2008 07:40 - no najgorsze to te uroczystosci od ktorych nie mozemy uciec hehehe no ale z ta torba to zawsze jakies roziwazanie hehhe
powodzonka i milego szukania pracy, trzymam kciuki:)pozdrawiam
gucha1986 06 maja 2008 07:34 - Kurcze rozumiem cie podczas uroczystości człowiek zaszakeje a póżniej żałuje.Ja tak miałam z urodzinami synka.Ale teraz doszłam do siebie i ty też napewno zrobisz to szybko tym bardziej że dziś biegasz.Powodzenia.
justyny14 06 maja 2008 07:19 - Komentarz próbny:) Zobaczyć muszę czy się wyświetli coś na stronie.
arwenia 06 maja 2008 07:17
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt