arwenia
Rok urodzenia: 1987
Jestem studentką pierwszego roku na Politechnice Gdańskiej. Bardzo lubię szydełkować i czytać blogi (od jakiegoś czasu jestem od nich wręcz uzależniona!). Moją słabością jest również jedzenie. Uwielbiam jeść, ale staram się porzucić ten nałóg:)
A co mnie skłoniło... Zobaczyłam moje stare zdjęcia na których byłam szczupła, mam dość nazywania mnie tłuścioszkiem i spaślaczkiem, chcę znów podobać się sobie!
Odchudzałam się na wiosnę z Wami i wtedy udało mi się schudnąć, ale niestety trafiłam do szpitala, gdzie rodzinka mnie dokarmiała i przybyło mi kilka kilogramów. Te kilka zbędnych kilogramów do teraz zamieniło się w duuużo za dużo:)
Dziś znów pospałam sobie:) Popijam wodę z cytrynką i zajadam kanapeczki... Ale mi się nic nie chce.
http://rudy.mif.pg.gda.pl/~agnatek/
Moja jeszcze nic nie mająca strona:) Tylko tak mogę pokazać moje dzienniki biegowe, bo tu na forum będzie tylko link do obrazka, a nie wiem czy będzie się wtedy on dynamicznie zmieniał jak coś zmienię na stronie.
Ta strona to zadanie z html'a. Na razie mieliśmy wymyślec byle co i umieścić na serwerze, późńiej będziemy się uczyli jak tworzyć profesjonalne strony:) Superancko;]
Dziś pogoda nieciekawa, zaraz panowie od ocieplania bloków zaczną skakać po rusztowaniu a ja będę się gapiła jak głupia i zastanawiała czemu to się nie przewraca:)
O, znalazłam fajny przepis (na 4 osoby) na makaronie brązowym Fusilli albo jakoś tak:) 200 g makaronu, 3 cebule, 5 ząbków czosnku, papryka czerwona, 25 ml koncentratu pomidorowego, puszka tuńczyka w oleju, oliwa z oliwek. Czosnek i cebulę siekamy i podsmażamy, dodajemy paprykę pokrojoną, smażymy 10 minut, dodajemy koncentrat, smażymy 10 minut, dodajemy tuńczyka, wszystko gotujemy chwilę. Makaron gotujemy al dente i mieszamy z ryba w sosie i doprawiamy solą i pieprzem wedle uznania. Kuniec:) - Jutro będę to robiła, więc podzielę sie wrażeniami pojutrze:)
Miłego dnia życzę wszystkim i słoneczka, którego dziś u mnie brak niestety:)
-------------------------------------------------------------
15:15
Po obiedzie, jak tylko mój chłopak poszedł na uczelnie rzuciłam się na jedzenie. Już zjadłam dwa jogurty z musli i 8 kostek czekolady.
Nic mi się nie chce, umieram...
Poległam z mechaniką (były dziś wyniki), a jutro kolejna bitwa, tym razem z analizą. Nie wyrabiam już.
Dietke trafił szlag a ja też mam już dość. Chcę się porządnie najeść byle czego, aby się zapchać. Poźniej chcę iść spać.
Z takim dołem pewnie nie odwiedzę Was już dziś, pewnie jutro też nie... Może w poniedziałek, po komunii zacznę wierzyć znów w siebie. Na razie chcę się zapaść pod ziemię:(
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt