justyny14justyny14
Rok urodzenia: 1978

O sobieMam naimie justyna mam 30 lat.Jestem szczęśliwą żona i matką ale mam odwieczny problem którym jest moja waga.Osiagneła ona juz 93 kilo.Musze to zmienic jest mi zle i cięzko,myśle ze z wasza pomoca mi sie uda.

Sukcesy i porażki

Wiele razy próbowałam różnych diet i głodówek ale nic nie skutkowało,zawsze kończyło sie na obrzarstwie i słodyczach brak mi silnej woli!
Moje Noworoczne postanowienie to 70 kilo więc do roboty.

13.o7_83kilo
12-10_87kilo
20-10_89 kilo niedobrze sie dzieje
26-10_87 kilo
24-11_90 kilo porazka

Nowy Rok 93 kilo

Blog: justyny14

2009
2008

Blog - justyny14

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

17 maja 2008

Witam kochaniutkie,nie wiem dlaczego ale mam wrarzenie że w tym tygodniu waga będzie stała u mnie w miejscu.Nie wiem co mam zrobic żeby gubić ten kilogram na tydzień.Fakt jest taki że nie mam juz natchnienia na odchudzanie,mimo że są efekty.Wczoraj byłam na urodzinach i ziadłam kawałek tortu,ale nie o tym chciałam,solenizantka(6lat)powiedziała do mojej córci że "twojej mamie schudł brzuch"wiem że to śmieszne ale jednak człowiek sie cieszy,dzieci żawsze mówią prawde.Wiem że będziecie pisać że utrzymanie wagi to już sukces ale mnie to nie przekonuje.Ja bym sie cieszyła jakby choć pół kilo ubyło,ale sie rozżaaliłam.Jeszcze troche dodam komentarzy i znikam na targ chce na poprawe nastroju coś sobie kupić,pa.

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. ... ale "schudł Ci brzuch" i to się liczy:))
    margo 17 maja 2008 20:22
  2. oj jeden kawałeczek... ja nie przyznam się ile sama wsunełam będąc u kolegi ;)
    no nic co mamy sobie nie pozwalac czasem na przyjemnosci...
    nie martw sie to chwilowy nastroj...
    akurat sama go równiez podłapałam
    pozdrawiam i 3mam kciuki za dalsze kg w dół
    appleofmyeye 17 maja 2008 19:20
  3. Nie zrazaj sie, to prawda ze w pewnym momencie waga staje w miejscu. Ale pociez sie tym, ze lepiej jak stoi w miejscu niz idzie do gory. Pomyslnosci.
    Aga29 17 maja 2008 14:00
  4. Kochanienka mam nadczynnosc tarczycy. Moja waga obecna to 62kg ale daze do 51kg. Wagogramu nie zrobilam bo cos sie albo pierdzieli mi w komputerze albo taka "madra" ze mnie blondynka.
    aga29 17 maja 2008 13:36
  5. Wystarczy tylko parę kilogramów a waga zaczyna coraz wolniej spadać. Ja tez przeżywam ten czas spowolnienia. Trzymaj się będzie na pewno dobrze wierzę w to.:) i tak masz super wynik. brawo:)
    basienka 17 maja 2008 12:27
  6. Ja wczoraj wracając z lecznicy do domu piłam piwo i jadłam dużego snikersa o 23 w nocy. Czasem brakuje nam siły i motywacji, ale pomyśl o tym że jesteśmy razem i czasem nam też ciężko czasem brak motywacji ale w kupie siła. Co do wagi to może jutro będziesz mile zaskoczona. Gdy mam doła robie sobie sałatkę owocową z serkiem homogenizowanym i dorzucam łyżkę otrąb, zawsze to na mnie dziła. Trzymam kciuki!!
    laura85 17 maja 2008 11:56
  7. to ja ci cos napisze ja wczoraj tez byłam na urodzinach i tez sobie pozwolilam moze nawet wiecej niz ty(a ty jestes lzejsza odemnie)wiec przestan nie szkoda ci tych 6 kg,ja od poniedziałku zaczynam diete gabonka wiec moze ze mna zaczniesz i bedzie nam łatwiej a w niedziele waga bedzie mniejsza-całuje cie i zycze sloneczka
    pulchniutka 17 maja 2008 10:34
  8. Powiem tak. Banan na usta i nie daj się. Torcik to nagroda za te zrzucone 6 kg. Super ci idzie. 1/3 już za toba. TAk trzymaj kochana.
    alak 17 maja 2008 08:47
  9. Mi waga szybko też nie spada i czasami sie zatrzymuje :) Ale później znowu rusza :) Bądź dobrej myśli i nie zniechecaj sie
    niemamowy7 17 maja 2008 08:44
  10. Powiem jedno: zatrzymanie wagi napewnym etapie odchudzania to normalnie, tez przez to przechodziłam. Ja sobie robiłam diety, ćwiczyłam, byłam zapalona, a waga ani drgnie. Tak sobie stała cały miesiąc, ale ja się nie poddałam, byłam uparta i udało się. To najtrudniejszy okres w odchudzaniu. A na dziś leć na targ i kup sobie coś miłego ! Buziaczki!
    gabonek 17 maja 2008 07:37
  11. Już dużo zrzuciłaś, naprawdę zazdroszczę Ci uporu:) Miłego dnia!
    arwenia 17 maja 2008 07:34

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt