kasia633kasia633
Rok urodzenia: 1988

O sobieMam 20 lat i jakieś około 20 kilo nadwagi. (Mój wzrost to 172 cm) Jestem na pierwszym roku studiów i bardzo chwalę sobie mój kierunek! Mam nadzieję,że w przyszłości będę robić to co lubię i na czym mi zależy! Czyli pomagać osobom niepełnosprawnym intelektualnie. Tylko najpierw muszę pomóc sobie... Bo pogubiłam się troszeczkę w tym wszystkim. Moim marzeniem jest zaakceptowanie siebie i pokochanie... A chyba nie muszę Wam tłumaczyć jakie to jest trudne, szczególnie gdy wygląda się tak, że czasami ma się ochotę siąść i płakać.
Na pierwszy rzut oka nie widać, że mogę mieć problemy, tj. zawsze jestem uśmiechnięta, otwarta i towarzyska dlatego na pewno większość moich znajomych nie zdaje sobie sprawy z tego jak czasem bardzo siebie nie lubię. Kiedyś lubiłam... to było jakieś 20 kg temu!:P Choć i tak czasem myślałam,że źle wyglądam, pomimo osłabienia organizmu i niedowagi! Dlatego myślę, że w tym wszystkim, tj. w odchudzaniu niezwykle ważna jest psychika! I wsparcie! Dlatego postanowiłam tutaj do was napisać. Mam nadzieję,że razem damy radę, co? :)

Sukcesy i porażki

Od zawsze byłam otyła i kiedy zaczęłam dorastać to zaczęło mi to strasznie przeszkadzać. W pierwszej klasie gimnazjum schudłam z 97 kg do 62 w około 4 miesiące. Jak się pewnie domyślacie nie jadłam w tym okresie prawie nic! Często zupełnie nic, potrafiłam tak robić cały tydzień. Wykańczało mnie to zarówno fizycznie jak i psychicznie!Zaczęły wypadać mi włosy, skóra zrobiła się brzydka, miałam ciągle sine usta i ten ciągły brak energii. Byłam wtedy szczupłą osobą, ale nie powiem, że byłam szczęśliwa! Moja miesiączka zatrzymała się na 9 miesięcy! Byłam ciągle zła, że jestem za gruba, a jednocześnie martwiłam się o to, że nie mam na nic siły... Także potem zaczęłam jeść "normalnie", tj. troszkę więcej, a potem inaczej, a potem znowu więcej i tak ze szczupłej dziewczyny znowu robiłam się grubą, nieszczęśliwą nastolatką. Przerabiałam takie coś dokładnie 3 razy! I te ciągłe wahania wagi. Po każdej diecie- głodówkowej, która trwała tak do okołu 2 m-cy powracały kilogramy! Zawsze było ich bardzo dużo! Co prawda nigdy nie wróciłam do początkowej wagi, ale niewiele brakowało.Mam dość takiego życia dlatego teraz postanowiłam, że skończę z odchudzaniem się na własną rękę, po swojemu, tylko, że pójdę do lekarza, który mi w tym pomoże! Chcę schudnąć bezpiecznie, zdrowo i na zawsze! a co najważniejsze chcę utrzymać swoją wagę! Mam nadzieję, że mi się uda! Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Blog: kasia633

2008

Blog - kasia633

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

1 czerwca 2008

Witajcie moje kochane!!!:)
Wróciłam sobie właśnie z Kościółka:) I od razu odpaliłam komputer żeby napisać co nowego u mnie!:)
Zacznę może od złych wiadomości (żeby dobre zostawić sobie na deser, hehe:)))::))):) No więc tak: komputer stoi w pokoju mojej siostry i siedzę sobie tutaj teraz i piszę. Hmmm...powiedziałybyście, co to za zła wiadomość? HAAA!!!Ależ otóż jest zła!!! Bo wczoraj moja siora ze swoim chłopakiem przywieźli dwie maxi pizze i je jedli o godz 23!!!A mój żołądek wtedy wydawał burczenie na ich widok, bo ostatni posiłek zjadłam o 19. No i śmierdzi mi tym wczorajszym zapachem teraz. a po drugie zostały dwa kawałki, które się do mnie uśmiechają... :(
Ale powiedziałam sobie, że nie, nie, nie zjem ich!!! Zaraz je wyniosę do kuchni, niech sobie odgrzeje potem! Ale wiecie co? Ten świat jest taki niesprawiedliwy!!! Ona potrafi wszamać całą maxi pizze o 23 w nocy, opić się coli i iść spać, i nie tyć!!!
Denerwuje mnie to, ale cóż mam zrobić?
Po prostu nie jeść i tyle... Także to jest ta zła wiadomość!
Ale teraz napiszę o tej dobrej!:)
Jak tylko wstałam rano poszłam się zważyć. Pisałam wcześniej, że będę się ważyć dopiero 1 czerwca żeby zrobić sobie prezent na dzień dziecka! No i muszę powiedzieć, że mały prezencik jest:) Małymi kroczkami do zamierzonego celu... Na dzień dzisiejszy ważę 73 kg. To i tak jest o wiele za dużo niż bym chciała, ale cieszę się, że są rezultaty.
Moim zdaniem w diecie oprócz JEDZENIA (a nie nie jedzenia nic przez dłuższy czas, np. przez tydzień, jak to kiedyś robiłam)regularnego najważniejszy jest wysiłek fizyczny. Codzienny 25-30 minutowy marszobieg daje i to bardzo dużo! Także namawiam z Was każdą, która może wyjść gdzieś sobie pobiegać, pospacerować i troszkę się zmęczyć. Trzeba ruszyć swoją (zapewne przy dużą pupcię:):) <Hehe> i będzie dobrze.
Całuję WAS wszystkie ciepło!:) Dziękuję za wszystkie komentarze:D:D
Cieszę się jak dziecko gdy czytam coś od Was:D
A w szczególności buziak dla Kingi85 :) Hehehe, tak moja droga, to była propozycja randki, hehehe:) mam nadzieję, że wybierzesz mnie, a nie tego Włocha, hehe:) Buziak :**

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. uśmiałam się z tej pizzy, ale nie dopisałaś czy wreszcie ją wyniosłać czy pochłonęłaś :D Kochana, wybieram CIEBIE!!!!! :D
    kingaa85 02 czerwca 2008 12:26
  2. Dieta Sb to dieta plaż południowych. Wpisz to sobie na gogle i ci pokaże. Są tam 3 fazy. Stopniowo wprowadz się pewne produkty.Zresztą sama sobie poczytasz bo ja tez wczoraj o niej usyszałam i nie wiem czy któraś z dziewczyn ją stosowała. Pozdrawiam cię. Pa
    ANIA31 01 czerwca 2008 21:59
  3. Wyrzuć te dwa kawałki i nie daj się im! Jak coś kusi najlepiej usunąc to z zasięgu reki i wzroku. I powodzenia!
    tindada 01 czerwca 2008 19:14
  4. Gratulacje superowego prezentu na dzień dziecka powodzonka i rzeczywiście masz racje w tych ćwiczeniach fizycznych jest baaaaaaaardzo duży udział w spadku wagi.
    kiniaJiL 01 czerwca 2008 16:15
  5. Gratuluje zaparcia, silnej woli i spadku wagi !
    gabonek 01 czerwca 2008 14:47
  6. NIE, NIE! ZŁA NTERPRETACJA!!!
    Te kawałki pizzy nie śmieją się do Ciebie, tylko z Ciebie!!!
    bo wiedzą że mają przewagę i chcesz się na nie skusić:))))
    NIECH IM MINA ZRZĘDNIE, WYKOP JE Z POKOJU!!!!!

    nie daj się:))) BUZIAKI!!
    agulla80 01 czerwca 2008 13:47

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt