kostka272
Rok urodzenia: 1989
Jestem tegoroczną maturzystką. Przez ostatni rok skupiałam się głównie na nauce a brak ruchu i podjadanie z nerwów spowodowały, że w bardzo szybkim czasie przytyłam ponad 10 kg. Nigdy nie byłam szczupła ale teraz jest już fatalnie dlatego postanowiłam, że wezmę się za siebie i w te najdłuższe w życiu wakacje zmienie swoje nawyki żywieniowe i wagę.

Do tej pory było parę słominianych zapałów do zrzucenia kilogramów ale nigdy nie wychodziło. Raz stosowałam dietę Atkinsa jednak w moim przypadku było to kompletne nieporozumienie- przytyłam ok 5 kg. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda.
Blog: kostka272
2008
Blog - kostka272
Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl22 czerwca 2008
Cześć :*
Zabawa zakończyła się wczoraj zupełnie inaczej niż zakładaliśmy. Na początku poszliśmy do restauracji, bo takie życzenie miała jubilatka. Później mieliśmy zrobić gdzieś grilla albo pójść gdzieś potańczyć. Nie udało się to, bo w restauracji przyszedł do nas mały kotek. Słodki, czyściutki, bardzo chudy. Zaczął chodzić nam pod nogami i słodko mruczeć. Mój chłopak wziął go na chwilę na kolana i zakochał się w nim :) Potem cała reszta też już nie chciała go wypuścić. Kelnerki z restauracji powiedziały, że nie ma domu, że go dokarmiają ale dziwnie wygląda kot w restauracji i że będą musiały zacząć go stamatąd wyganiać i przestaną dokarmiać. Duże oczy kotka tak słodko na nas patrzyły, że zanieśliśmy go do domu mojego chłopaka. Jego rodzice nie zgodzili się, bo stwierdzili, że mają papugi, codzinnie wypuszczają je żeby polatały po domu i boją się o nie. Po długich rozmowach zgodzili się żeby narazie zamieszkał na dole w suszarni w bloku, bo tylko oni mają tam klucze. Zobaczymy co będzie dalej. Myślę, że jeśli nauczymy tego kota załatwiać się do kuwety to zamieszka u nich w mieszkaniu. W każdym razie jest śliczny i kochany. Nawet nie próbuje drapać.
Co do diety to wczoraj był krótki spacer i niestety zjadłam kawałek szarlotki z lodami. Naszczęście szarlotka była zrobiona w sposób dietetyczny a lodami podzieliłam się z chłopakiem.
Dziewczynki, czy Wy z kimś ćwiczycie czy same? I czy przyznajecie się wszystkim, że się odchudzacie? Bo ja mam pewne opory. Myślę, że jak mi nie wyjdzie to co wtedy powiedzą i że będą mi co 5 minut przypominać, że się ochudzam, a tego bardzo nie lubię.
Z tego co zdążyłam się zorientować to w niedziele wszystkie się tu ważycie- napiszcie kiedy należy się ważyć (rano czy wieczorem i czy naczczo) to z chęcią dołączę do tego grona :)
Buziaki, miłego dnia Słoneczka :*
- Oby kotek miał dom już na stałe;) Ostatnio miałam złe dni i nawet nie chciałam się odchudzać i wkurzało mnie to jak ja się zapominałam to mi inni przypominali, że nie powinnam jeść tego i tamtego;) Może to i dobrze.
naina 22 czerwca 2008 18:27 - Właśnie w tym jest problem, że u mnie jest wykres, a Wy go nie macie :( Jak to zmienić???
kostka272 22 czerwca 2008 16:43 - Pewnie że sie przyłącz zawsze w kupie rażniej.Dodaj wykres bo nawet nie wiem ile ważysz.
justyny14 22 czerwca 2008 16:33 - Powinnaś ważyć się rano zaraz po wstaniu. Gdy byłam na turnusie kalorii, ważyli nas codziennie prócz sobót i niedziel. To było super uczucie, gdy po weekendzie wchodziło się w poniedziałek rano na wagę, a tu 2,3kg mniej. Osobiście ważę się codziennie, taki mam nawyk ;)
O mojej diecie wie tylko mój chłopak, któremu nie zawsze uda się mnie powstrzymać przed małym grzeszkiem, ale jakoś brnę do przodu :)
zuna 22 czerwca 2008 15:37 - wyczytałam własnie ze jestes chetna podjąc wyzwanie od poniedziałku z nami .zapraszam .
sopelek 22 czerwca 2008 14:59 - kochana z kotkiem rewelacja choc wole psy kotki też na mnie działają super ze go zabraliscie .co do odchudzania to ja trabiłam na około powiedziałam mezowi ,całej rodzince w pracy i znajomym .dało mi to swiadomosc ze tym razem nie mam innego wyjscia i ta sytuacja mnie dopinguje jak mam ochote na coś czego nie powinnam w swoim jadłospisie mieć myśle o kurde nie moge bo zobaczą i pomyśla ale jest słaba i mija mi ochota i pomogło też w takiej sytuacji kiedy inni jedza kolacje po 18 nikt mi nie wciska na siłe bo wiedza ze trzymam sie zasad lub jak mnie ktoś czestuje powiem nie i koniec tematu a tak patrzyli by na mnie dziwnie .a waże sie w niedziele jak wiekszosc dziewczyn ,rano po porannej toalecie zanim cokolwiek zjem lub sie napije .
sopelek 22 czerwca 2008 14:28 - Hmmm... dobrze, że zwróciłaś mi uwagę na wskaźnik wagi. Doradzcie mi co mam zrobić, bo u mnie w ustawieniach mam ten wskaźnik :(
kostka272 22 czerwca 2008 13:15 - Bardzo brakuje mi u ciebie wykresiku z wagą.Masz problem z jego założeniem ? Pytam,bo niektóre z dziewczyn pisały,że nie mogą go dodać do profilu.Jeżeli nie lubisz uwag na temat odchudzania to lepiej zachowaj to dla siebie.Buziaczki :D
vinaros 22 czerwca 2008 12:53 - witaj!!!! jesli chodzi o informowanie otoczenia o odchudzaniu, to wybor nalezy tylko i wylacznie do ciebie:):) mozesz o tym trabic dookola, na pewno da ci to wiekszego kopa, bo bedziesz musiala wywiazac sie z przyrzeczenia, mozesz tez robic to w tajemnicy, dzieki czemu obejdzie sie bez docinek, namawiania na jedzenie i obciachu, jesli jednak sie nie uda:):)rob, jak uwazasz:):)
co do niedzielnego wazenia, to jest jak najbardziej swego rodzaju rytualem i zapraszamy do jego stosowania:):) mnie moja waga dzis wkurzyla, dlatego wymieniam ja na nowa:):) moze pokaze cos innego,hihi!:):)
pozdrawiam i fantastycznej niedzieli ci zycze!!!:):)
lisica 22 czerwca 2008 12:10 - Witaj! O mojej diecie nie wie nikt:) Też nie lubiłam kiedyś jak ludzie wiedzieli i ciągle mnie upominali co powinnam a czego nie i patrzeli na ręce kiedy jadłam - straszne;) Ważę się w te niedziele kiedy pamiętam żeby się zważyć i dać o tym znać na blogu:) a zawsze robię to na czczo, polecam:) i pozdrawiam:D
maja21_blue 22 czerwca 2008 11:44