kostka272kostka272
Rok urodzenia: 1989

O sobieJestem tegoroczną maturzystką. Przez ostatni rok skupiałam się głównie na nauce a brak ruchu i podjadanie z nerwów spowodowały, że w bardzo szybkim czasie przytyłam ponad 10 kg. Nigdy nie byłam szczupła ale teraz jest już fatalnie dlatego postanowiłam, że wezmę się za siebie i w te najdłuższe w życiu wakacje zmienie swoje nawyki żywieniowe i wagę.

Sukcesy i porażki

Do tej pory było parę słominianych zapałów do zrzucenia kilogramów ale nigdy nie wychodziło. Raz stosowałam dietę Atkinsa jednak w moim przypadku było to kompletne nieporozumienie- przytyłam ok 5 kg. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda.

Blog: kostka272

2008

Blog - kostka272

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

24 czerwca 2008

:*
Już znam ten ból, o którym często piszecie. Napisałam notkę baaardzo długą jak dla mnie i się wszystko skasowało :(
Skróce to co było wcześniej- mama kupiła mi wagę! Wreszcie będę mogła ważyć się z Wami w niedziele :) Jupi!
Wczoraj się wkurzyłam, bo spieszyłam się strasznie na basen, a tu co się okazuje, że zamknięty bo czyszczą itd- mogliby o tym wcześniej napisać prawda?
Zapisałam się na kurs prawa jazdy, wczoraj miałam pierwszą lekcję. Wybrałam ośrodek, który jest daleko ode mnie żebym przed lekcją musiała albo pójść na długi spacer albo przejechać się rowerem. A kiedyś kazałabym się wozić do miejsca oddalonego o 400m :)
Poradźcie mi Kochane. W większości macie mężów i dzieci więc jesteście w takich sprawach doświadczone a ja nie mam pojęcia kogo mogłabym poprosić o radę. Więc: mam chłopaka, z którym jestem już 3 lata i 7 miesięcy więc myślę, że długo jak na mój wiek. On jest ode mnie starszy więc pracuje i studiuje. U niego w pracy jest teraz więcej obowiązków, bo lato, a na uczelni sesja. Baaaardzo się kochamy, spotykamy się raczej codziennie ale od pewnego czasu od jest markotny, nadąsany... Nawet nie wiem jak to określić. W każdym razie jest inny jak zawsze. Niby mnie słucha, a tak naprawdę wiem, że myśli o pracy albo szkole. No i co ja mam zrobić? Ja czuję jakby On mnie już nie chciał, a tak naprawdę wiem, że On jest poprostu zmęczony. Tylko jak wytłumaczyć facetowi, że pracy nie zabiera się do domu i musi oddzielić jedno od drugiego? Albo jak pomóc Mu się zrelaksować kiedy nie ma czasu? Liczę na Waszą pomoc, bo już naprawdę zaczyna mi to przeszkadzać... POMOCY...
Buziaki :*

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. Hej Słonko.Jak już pewnie zauważyłaś nawet nasi duzi już z pozoru mężczyźni są cały czas malutkimi chłopczykami lubiącymi rozpieszczanie i malutkie niespodzianki.A wiec jak chcesz ucieszyć swojego faceta zrób mu niespodziankę np.jakis dobry posiłek który lubi, albo zabierz go na gokarty do aquaparku, gdzieś gdzie razem będziecie mogli sobie poszaleć i sie rozerwać:), albo wymyśl coś co lubicie razem robić i zorganizuj wszystko.Ja jak chce rozweselić mojego męża to albo niespodziewanie wyciagam zimniutkie piwko z lodówki, albo szykuje coś pyszniutkiego do jedzenia.Najgorsza metoda to marudzenie i wypominanie że się dziwnie zachowuję(wiem to po sobie),najbardziej faceci uwielbiają czuć że sie nimi opiekujemy i ich rozpieszczamy:).Życze powodzenia:)
    mlodamama 25 czerwca 2008 13:51
  2. a moze zapytaj go z wdziekiem o co chodzi? moze ci powie i wtedy bedzie ci latwiej go zrozumiec i znalezc jakies rozwiazanie:):) pozdrawiam!!:)
    lisica 24 czerwca 2008 23:01
  3. Troszke przeczekaj bądz dla niego bardzo miła aby wiedział ,że zawsze jestes z nim.pozdrawiam
    misiak 24 czerwca 2008 22:47
  4. Wszystko sie ulozy tylko daj mu troche czasu. Niestety ale jak faceci maja zly nastroj bo sie np. stresuja ezaminami to sie nie lubia z tego tlumaczyc. Zawsze chca sami przez to przejsc i trzeba sie z tym pogodzic. Jak mu minie to bedzie znowu dobrze. Musisz byc cierpliwa i dac mu sobie z tym poradzic. Niestety nie zawsze moze byc tak jak chcemy ze facet bedzie zawsze w super nastroju a jak sie pracuje i studiuje to to moze przytloczyc. Wspieraj go a zobaczysz ze za jakis czas to do Ciebie wroci z nawiazka!
    jersey 24 czerwca 2008 19:50
  5. witaj konkurentko .napisze ci tak .my kobiety mamy najcześciej taką role by radzić sobie z własnymi problemami i to najlepiej w ciszy nie zadreczając facetów ,tak to bywa że dajemy sobie z tym rade ,jesteśmy silniejsze psychicznie .do "naszych obowiązków "nalezy też wspieranie naszych połówek a jak sama wiesz nie jest to czasem łatwe bo nie wiesz co go tak naprawde męczy .on sie nie przyzna że jest mu cięzko i tak wkoło.nie wyciągaj pochopnych wniosków i poprostu bądz przy nim,praca i uczelnia to cięzkie sprawy do pogodzenia a nawał obowiązków staje sie na tyle złowrogi dla faceta ze moze dawac ci znaki z których nawet sobie nie zdaje sprawy ,wiec z zacisnietymi zabkami trwaj przy nim .może zaskocz go masażem relaksującym np :pleców :).wszystko wróci do normy a może to fakt że ty walczysz ze swoja słaboscia sprawił ze jesteś przewrażliwiona . pozdrawiam
    sopelek 24 czerwca 2008 18:02
  6. J bym Ci radzila troszeczke przeczekać bo napewno ma nadmiar obowiązków,ale ty go zawsze wspieraj i bądz zawsze przy nim na ile to jest możliwe,ja znam tą sytuacje bo mój mąż pracuje w budownictwie a jak wiesz latem jest to najgorętszy okres pracy i on też jest strasznie zmęczony i nadąsany.Wiem że to na dłuższą mete jest męczące ale napewno dasz rade.powodzenia trzymaj się cieplutko:)
    magdzik 24 czerwca 2008 15:11
  7. troche cierpliwości będzie dobrze. tyle razem wytrzymaliście :) musisz to przetrzymać, wspierać go i starać sie zrozumieć wkońcu po burzy zawsze wychodzi słońce. :)
    timus 24 czerwca 2008 14:27
  8. Hmmm, po prostu nawał obowiązków i sesja go przytłoczyła! nie martw się, pozalicza wszystko i odżyje! póki co bądź przy nim, nie badź upierdliwa i wytrwale czekaj aż się ta męczarnia skończy! uwierz mi sesja i praca zarazem to nie jest tak hop-siup:) wkróce będzie już dobrze!
    olgaw 24 czerwca 2008 13:46
  9. Mam wykres wagi- jupi! Szkoda, że nie może być tak dokładny jak waga więc będę zawsze zaokrąglać w górę.
    kostka272 24 czerwca 2008 11:55

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt