kostka272kostka272
Rok urodzenia: 1989

O sobieJestem tegoroczną maturzystką. Przez ostatni rok skupiałam się głównie na nauce a brak ruchu i podjadanie z nerwów spowodowały, że w bardzo szybkim czasie przytyłam ponad 10 kg. Nigdy nie byłam szczupła ale teraz jest już fatalnie dlatego postanowiłam, że wezmę się za siebie i w te najdłuższe w życiu wakacje zmienie swoje nawyki żywieniowe i wagę.

Sukcesy i porażki

Do tej pory było parę słominianych zapałów do zrzucenia kilogramów ale nigdy nie wychodziło. Raz stosowałam dietę Atkinsa jednak w moim przypadku było to kompletne nieporozumienie- przytyłam ok 5 kg. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda.

Blog: kostka272

2008

Blog - kostka272

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

25 czerwca 2008

Cześć dziewczynki...
U mnie dziś nie jest najlepiej. Byłam z mamą w szpitalu. Prawie dokładnie rok temu myślałam, że pochowam ojca(ale naszczęście się udało), a teraz właściwie to samo myślę o mamie. Miała dziś robiony tomogram. Wyszło Jej, że ma ogromnego mięśniaka, a Ona mimo, że sama jest lekarzem nie chce go narazie usunąć. Twierdzi, że trzeba usunąć macicę, a Ona nie będzie już wtedy kobietą itp... Dorosła baba, a zachowuje się jak dziecko. Do tego psychicznie nie wytrzymujemy już z Nią, bo nie jest łatwa jak chory. Swój stres wyładowuje na nas :(

No, ale dosyć smucenia, bo jeszcze Wam się nie daj Boże smutno zrobi, a same macie większe problemy. Mam do Was parę pytań apropo odchudzania- czy może być taka sytuacja, że schudniemy nawet sporo, a rozmiar ciuchów nadal się nie zmniejszy, czy nie ma takiej opcji? No i mniej więcej po stracie ilu kilogramów zauważyłyście, że jesteście lżejsze, łatniejsze, zgrabniejsze- że się lepiej czujecie?

Czytam Wasze wpisy i widzę, że macie jakieś radykalne diety. Ja jem pieczywo (w ostateczności nawet normalny pszenne-białe), jem też kluski, ryż itd. Oczywiście nie odpycham się tym ale jem normalne kanapeczki. Mam nadzieję, że mimo to obniżę moją wagę.

Buziaki Kochane. Strasznie mi smutno więc nie wiem co Wam już tu pisać :*

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. KOCHANIE ZAPROŚ MAMUSKĘ DO KOMPA NIECH POCZYTA WYPOWIEDZI KOBIET W RÓŻNYM WIEKU. Ja mam 48 lat i juz przechodze menopauzę .Nie poddaję sie zadnym terapiom bo nie moge( po udarze). Ale w przypadku Mamusi Twojej (to jest gdzies po 40 tce) i jako lekarz powinna zdawac sobie sprawę czy ma zamiar łazić z podpaskami? i czy bawić sie w rodzenie dzieci? Rozmowa z dziecmi jest nie lekka ale jako córka przekonaj ,ze wiele kobiet przechodzi takie wycinanie macicy spokojnie i bez skutków ubocznych przy użyciu odpowiednich leków i plastrów:)
    bądz dobrej myśli z Mamuska bedzie dobrze:)
    a z moimi ciuchami to juz widze różnicę po 3 m-cach zaczeły mi spadac spódnice,spodnie w których nie chodziłam ok 6-8 lat wchodze i sa ok to jest efek odchudzania z naszymi blogowiczkami:)pozdrawiam :)
    basienka 26 czerwca 2008 10:45
  2. kochana mam nadzieje ze wszystko sie ułozy mama przemysli cała sytuacje i sie jednak podda operacji ,wiele osób tak żyje i jest po takiej operacji i jest ok /co do diety ja nie mam żadnej diety jest kilka zasad w moim menu ale najważniejsze 3 to :sniadanie rano i brak kolacji oraz mniej jest nakładam mniej niz to robiłam kiedys i juz
    sopelek 25 czerwca 2008 23:55
  3. Chyba każda kobieta by była przeciw, aby ingerować w jej ciało. Ale czy Twoja mama chce jeszcze mieć dzieci? Jeśli nie to po co ma się męczyć. Moja mama też miała mięśniaka niedawno, ale na ramieniu. Przez ładnych kilka miesięcy bała się iść do lekarza na badania (myślała, że to rak), a jak się okazało to był jeden zabieg i było po wszystkim. I po co tyle stresu?
    Przez to wszystko chyba sporo przemyślała, bo nawet usłyszałam, że albo chce jezszcze jedno dziecko (?)albo założy rodzinny dom dziecka (?) Oboje z bratem już praktycznie nie mieszkamy na "starych śmiaciach" a ona z zamiłowania i z zawodu jest nauczycielką... Czegoś jej po prostu brak, a miejsca w domu jest sporo. W sumie skończyło się na tym, że na razie chowa gęsi i indyki.
    Może Twoja mama stara się znaleźć swoje miejsce jak już będzie po wszystkim. Kobieta która wychowała dzieci nie powinna mieć większego problemu z taka decyzją. Może potrzebuje czasu, aby się z tym pogodzić.
    Buziaki serdeczne i pozdrowienia dla mamy :)
    margo_mr 25 czerwca 2008 22:10
  4. jejkus jak mi przykro sie zrobilo ale sadze ze bedzie dobzre zobaczysz...usmiechnij sie;)
    wiesz jelsi chodzi o twojee pytanie na temat tych ubran to nie wiem cZy tak sie da moim zdaniem jesli zrzuci sie pare dobrych kg to rozmiar ubran powinien byc mniejszy, moze sie myle ale tak mi sie zdaje.
    hehe u mnie to mze widac choc troche po brzuchu ze jest mniejszy ale czuje sie napewno o niebo lepiej niz przedtem, spadlo z emnie dopiero 6 kg wiec jeszce niewiem jak to jest stracic np 15 i czuc to naprawde.
    trzymaj sie kochana i nie smuc zobaczysz ulozy sie wszystko;)
    buziole;**:):):) ciał
    nina891 25 czerwca 2008 22:01
  5. Ja Cię rozumiem bo byłam w podobnej sytuacji ale pare lat temu, teraz moja mama jest pare lat po opercji i wszystko dobrze się układa, dlatego najwazniejsze żeby mama oddała sie w ręce dobrego specjalisty (a poniewaz jest lekarzem więc ma obeznanie w tym środowisku). Myśle ze powinnaś pokazac mamie ze moze na Ciebie liczyć i dzielnie znosić jej obiawy stresu....
    co do Twoich pytań to ja zawsze czuje się lzejsza już po pierwszym dniu diety, jednak ładniejsza poczułam sie dopiero po stracie 10 kg z których odzyskałam ponownie 5...
    Pamiętaj po każdej burzy, nadchodzi słońce!! Zobaczysz wszystko się ułoży! Trzymaj się kochana:*
    jagodzianka 25 czerwca 2008 22:00
  6. Nie chce abyś sie rozczukala nad sobą.Jesteś bardzo silną osobą.
    Szkoda że reakcja twojej mamci na chorobę objawia sie stresujacym stosunkiem do otoczenia.To nie jest dobry pomysł na pokonanie strachu.
    Widzę ze lekarze maja chyba większy problem ze soba niz z nami pacjentami.Do mnas podchodzą chłodno a nad soba panikuja.Nic sie nie martw to minie z czasem jak sie oswoi z sytuacja.Jesteś kochaną i wyrozumiałą córką wiec dasz rade.Co do dietki to kluchy jasne pieczywko i ryż musisz zastąpic pieczywem wasa kaszką i wazywkami.Wtedy pomalutku będziesz widziala efekt.No niestety bez wyżeczeń nie bedzie efektu.Powodzeniai buziaczki:)))
    gaga1968 25 czerwca 2008 21:30
  7. Co do mamy to życze zdrowka!!! Wiem że to sie samo nie wyleczy ale moze mama jako lekarz wie ze mozna zastosowac inna metode leczenia -mniej inwazyjna a tez skuteczna.Co do diety to ja raczej ostrych diet nie stosuje tylko diete garsciwa-naprawde skuteczna.A pieczywo jem wylacznie ciemne wieloziarniste.Ja jak schudlam to bylo to widac i po ubraniach.Wiadpomo ze pewne partie ciala najpierw chudna ale rozmiar tez sie zmienia.No i cwiczenia-nie zapominaj o nich a efekt bedziesz miala szybko-pa!
    mardan 25 czerwca 2008 20:41
  8. Przykro mi ze Ci tak smutno - oby wszystko sie dobrze ulozylo choc nie wiem jak Cie pocieszyc... Trzymam kciuki zeby sie wszystko dobrze skonczylo - tak jak z Twoim Tata. Co do chudniecia - mysle ze jak sie chudnie to sie rozmiar zawsze zmniejszy. No chyba ze 2-3kg, to moze nie. Podobno rozmiar sie gdzies co 6kg zmienia ale to oczywiscie zalezy. Po 5kg widac roznice! Ja nie jestem na radykalnych dietach - czasami tylko czegos probuje jak teraz np. kapusciana ale wcale nie polecam. Najwazniejsze jesc mniej i zdrowiej - to sie na pewno chudnie. Ja np jem pieczywo i ryz ale pelnoziarniste i to bardzo pomaga - ale nie warto ograniczac wszystkiego - trzeba tylko z umiarem wiec z Twoim podejsciem Ci sie na pewno uda.
    jersey 25 czerwca 2008 20:17
  9. Sądzę, ze Twoja mama ma nie więcej jak 40-45 lat? Spytaj, czy chce jeszcze mieć dzieci? Po co Jej ta macica? Naprawde nie jest potrzebna. Będzie trudno na początku, będzie brała hormony, ale menopauza tuz-tuz, więc prawdopodobnie i tak by brała. No i z głowy antykoncepcja!!!! Moja bratowa miała usunietą macice w wieku 35 lat. Naprawde żyje w dużym komforcie psychicznym i zapewniam, ze kobietą jest nadal. Spróbujcie znależć jakiegoś dobrego psychologa, albo pogadaj z mamy przyjaciółkami! Powodzenia! Wiem, jak Ci musi być ciężko!
    foka56 25 czerwca 2008 19:40
  10. Kochanie nie smuć sie z mamą napewno będzie dobrze,musisz dać jej trochę czasu aby wszystko przemyślała a przedewszystkim musicie pokazać jej jak jest dla Was ważna to napewno zdecyduje się na operację.Trzymam kciuki aby wszystko się udało.Ja u siebie zmiane zauważylam po 4-5 kg zmniejszzył mi się brzuch i tak jakoś po buzi wydaje mi sie ze wyszczuplałam,napewno u siebie niedługo też to zauważysz.Ja z reguły to też jem wszystko ale w malutkich ilościacha chleb to tylko ciemny.buziaki.
    magdzik 25 czerwca 2008 19:15
  11. Przykro mi z powodu Mamy.Myśle ,że dobrze sięodchudzasz bo chodzi oto żeby przytyc bez efektu jojo.ja tez tak robie unikam cięzkostrawnych i bardzo kalorycznych.Ty jestes młoda to dobrze ,że tak bo odchudzisz się wolniej ale trwale .Pozdrawiam
    misiak 25 czerwca 2008 17:53
  12. Porsze sie nie smucic! Co do mamusi twojej to moge zyczyc tylko aby wszystko sie dobrze ułozyło bede trzymac kciuki za madrcy lekarzy ktorzy jej pomoga.
    Hmmm, no ja sie czuje piekniejsza, lzejsza, szczuplejasza, faceci sie za mna ogłądają znowu:) mam ładne ubrania ktore nawet dobrze na mnie leża wiec same plusy!
    Jak leci waga to zawsze ubrania sie zmniejszaja, inaczej mzoe byc, ze np waga nie leci ale centymetrów jest mniej i mniejsze ubrania wtedy tez są! buziaki
    A bialego chleba i bułek nie jeść - to jest świństwo! przeżuć sie na WASE!albo ciemne pieczywo
    olgaw 25 czerwca 2008 15:38
  13. Nie smuć sie.Kurcze strasznie duzo tych smutków na ciebie spadło:(.Nie mam pojęcia co ci poradzić w sprawie mamy nigdy nie byłam w takiej sytuacji:(.Najważniejsze to ją wspierać i duzo duzo rozmawiać.A i rozumie to że nie jest łatwo z chorym, bo ana (tym bardziej ze lekarz)to wie bardzo dokładnie na czym polega ta choroba i pewnie zwyczajnie sie boi.

    Rozmiar ciuchow raczej wydaje mi sie ze zmniejszy sie na pewno, a jeli nie to na pewno zauważysz ze będa coraz lepiej leżec na tobie.A co do straty kilogramów to juz po pierwszym jest wielkie szczęście a z każdym nastepnym jeszcze większ, no ale tak gdzies mniej wiecej przy pieciu kilo to na pewno zauważysz juz wizualnie różnicę:).

    Kurczę ale sie rozpisałam hihihi.
    mlodamama 25 czerwca 2008 14:24

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt