marsyliankamarsylianka
Rok urodzenia: 1986

O sobieDo odchudzania sklonila mnie chec wiekszego panowania nad swoim zyciem, nie zajadanie problemów, wiara w siebie poprzez schudniecie i udowodnienie sobie ze naprawde potrafie jesli tylko chce.

Sukcesy i porażki

Wiele razy stosowalam rozne diety..ale teraz juz jestem na tyle chyba doswiadczona w tym odchudzaniu ze odkrylam na czym to wszystko polega: trzeba porzadnie wziasc sie za siebie i zaczac dbac o siebie a nie obiecywac sobie gruszek na wierzbie.Dosyc tego!:P

Blog: marsylianka

2008

Blog - marsylianka

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

5 lipca 2008

Musze kupic wage bo chyba jej nie mam:) Ale dzis kupial duzo zdrowego jedzenia i sie baaaaardzo ciesze.Nic tak nie daje mi satysfakcji:)A jutro ide biegac tz dzis bo jest juz noc...ale byl u mnie kolega i ja juz nie wiem czy sie zakochalam czy nie.Ale doszlam do wniosku ze sie nigdy nie zakocham ze to jest jakby za duza odpowiedzialanosc...a najgosze jest to ze to wszytko idzie do przodu...i nie moge tego zatrzymac...Milego dnia!

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. cholera jasna ja nie chce tego uczucia!!!Moze jestem dziwna albo inna ale nie chce sie zakochac...moze to jest nie ta osoba co trzeba nie wiem juz sama ale nie chce nikogo ranic:( a chyba to robie ale ja nikomu nic nie obiecuje i nie obiecywalam.Dlatego nie wiem czy mam mowic przepraszam dlatego ze ja sie wkims nie zakochalam a ktos we mnie...straszna ta milosc i te chlopaki...moze ja musze isc do psychologa..kaza dziewczyna chyba marzy o milosci prawda??? prawie..jak widac:(
    marsylianka 06 lipca 2008 18:08
  2. Ale z miłości się chudnie.. :) wiem coś o tym!
    Zawsze też masz motywację do chudnięcia, więc nie broń się przed miłością :)
    Powodzonka
    zabulinka_86 05 lipca 2008 13:08
  3. Prawdziwa miłośc to coś pięknego.paaaaaaaaa
    misiak 05 lipca 2008 11:34
  4. No wiersz co? Nigdy się nie zakochasz? Ale żeś mądrą rzeczy wymyśliła :) Jeszcze zobaczysz jak będziesz za Nim tęsknić, albo sama Go usprawiedliwiać jak coś nabroi :) 3mam kciuki :)
    kostka272 05 lipca 2008 10:04
  5. Milosc przyjdzie w takim czasie najmniej spodziewanym zobaczysz bedziesz sama zaskoczona bardzo. a ja trzymam kciuki za ta milosc twoja;) i za dite;)
    milego dnia;)
    nina891 05 lipca 2008 09:28
  6. Miłośc nie wybiera kochana nawet nie bedziesz wiedziała kiedy i gdzie i nie będziesz mogła o nikim innyn myślec spac jeść dobre takie coś.Ja już to przeszłam 9 lat temu.Nie żebym męża nie kochała ale to jest inne uczucie.Życze ci tego bo to piękne.
    Masz powód do ćwiczeń i biegania aby sie podobać życze ci powodzenia.
    justyny14 05 lipca 2008 08:35

Nota prawna | Uwagi i opinie | Copyright odchudzanie.org.pl 2007