martaaamartaaa
Rok urodzenia: 1988

O sobieopisać siebie... zazwyczaj rozgadana, a teraz nie wiem od czego zacząć... mam 20 lat, pochodzę z warszawy. odkąd pamiętam zawsze byłam duża, najwyższa (co uważam jest moim plusem), ale i najtęższa przez co nigdy nie umiałam zaakceptować siebie. zawsze byłam z jednej stronny bardzo wrażliwa, a z drugiej strony, zazdrości umiałam być też podła. ale walcze ze sobą, bo nie chcę taka być, może inaczej - to nie jestem ja. podejmuję się odchudzenia z troski o moje zdrowie i kondycje psychiczną.

Sukcesy i porażki

cóż odchudzałam się wiele razy, ale nigdy stosowane diety nie stały się dietami mojego życia. prędzej czy później przychodził kryzys i łamałam wcześniej podjęte postanowienia. żadna jeszcze nie skonczyła się trwałym sukcesem, zawsze predzej czy pozniej sukces zamienia się w porażkę...

Blog: martaaa

2008

Blog - martaaa

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

22 lipca 2008

najtrudniej zacząć... :).
ale skoro podjęłam ten krok, to oznacza,
że może być tylko lepiej...

to nie może być tak dłużej,
że będę coś postanawiać:
od jutra, od poniedziałku,
od pierwszego, od nowego roku itd.
nie tym razem.
od teraz i oby już na zawsze.

sprawa mojej nadwagi to jest problem
niesamowicie związany z psychiką,
a w zasadzie od niedawna zaczęłam sobie
w pełni zdawać sprawę...

uderzyło mnie to, że nie umiałam
zamieścić tutaj swojego zdjęcia...
wiecie, to jest straszne...
chyba potrzebuję na to trochę czasu...
teraz sobie zdaję sprawę ile mam do zrobienia.

bardzo się cieszę, że mogę się tu trochę uzewnętrznić.
ludzie, którzy nie mają problemów z nadwagą często
bagatelizują jego psychologiczny aspekt.
mówią: 'no co ty? niczego ci nie brakuje! to odstaw pieczywo!
to nie mozesz tego, a nie mozesz tamtego zrobic? nie męcz się!
my i tak cię kochamy! itd.'
możecie mnie wszyscy kochać, ale ja nigdy w pełni nie pokocham was
jesli nie pokocham samej siebie.

problem z motywacją jest taki:
czuję się silna działam, a prędzej czy później
zaczynam myśleć: to tak ma wygladać moje życie,
ciągle mam sobie czegoś odmawiać? dlaczego mnie to spotyka?
problem nadwagi nie jest moją jedyną bolączką...
walczę jeszcze z nadmiarem owłosienia,
co łącznie sprawia, że jestem wściekła.
ale nauczyłam się cierpieć w milczeniu
i pewnie ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co
dzieje się ze mną w środku.
wręcz przeciwnie, sprawiam wrażenie osoby śmiałej,
wygadanej, wyluzowanej, co się nie przejmuje itd.
ale to tylko część marnej gry.
umiem załatwiać cudze sprawy, wykłócać się o coś,
kombinować, organizować, ale jeśli chodzi o moje
sprawy do wyprostowania... to już cieżka sprawa.
czuję sie zrezygnowana, bezradna i zagubiona
pośród tych wszystkich 'dobrych rad'.

wiem, że nic się nie robi samo i jestem gotowa podjąć
wysiłek. wstać i walczyć raz jeszcze.

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. Droga Marto ! Wszystkie tutaj borykamy się ze swoimi słabościami. Trudno jest zwierzyć się komuś, zaufać..... nie znając go. Widzę , że czujesz się zagubiona. Polecam ci czytanie blogów , można z nich wyciągnąć wiele wniosków.Pamiętaj nie jesteś sama.
    doris2205 24 lipca 2008 17:02
  2. Witam tutaj Ci się uda wspieramy się i łatwiej z osobami które mają te same problemy.Pa
    misiak 23 lipca 2008 06:27
  3. Witam na blogu zaczynasz od wagi jaka ja miałam teraz mam 83 i czuje sie o wiele lepiej zycze ci bys doszła do celu i nie załamuj sie trzymam kciuki i głowa do góry.
    justyny14 23 lipca 2008 06:01
  4. Widzę,że masz już dwa kroki za sobą.Pierwszy to postanowienie zmian drugi bycie z nami i dzielenie się wątpliwościami i sukcesami.Chciałabym abyś wytrwała z nami jak najdłużej.Najlepiej do samego końca wytyczonej sobie wagi.
    Coś czuję,że jesteś ciekawym człowiekiem dlatego chciałabym aby ci się udało.Tak naprawdę wszystko zależy od nas samych jeżeli chcemy tak na 100%.Napewno nie będzie łatwo ale to już napewno wiesz.Pomożemy ;)
    Witam cię bardzo serdecznie ;)
    vinaros 22 lipca 2008 20:08
  5. Ja tez mialam problem lezacy w psychice, ale moje zachowanie byly odwrotne do Twoich, tzn bylam niesmiala, nie wyroznialam sie, chcialam zablysnac ale niegdy nie wyszlomi to na dobre, nie mam pewnosci siebie, nie potrafie porozmawiac z ludzmi na luzie

    moze moje postanowienia zmienia takze moje stosunki towarzyskie bo dla mnie problemem stalo sie juz spotykanie i razmowa z ludzmi...

    a wiec starajmy sie bo stawka jest chyba bardzo duza, a wszystko zalezy tylko od nas..
    powodzenia!:)
    natalia311 22 lipca 2008 19:20
  6. Widzę, że z formułowaniem wypowiedzi nie masz problemó :) Właściwie to chyba biały wiersz? Nie znam się, jestem technokratką. Co do pokochania samej siebie - masz rację! Ile masz tego wzrostu? Schudnąć Ci sie na pewno uda, wszystkim tutaj się udaje!!! Ważne, żeby robić to z głową i nie za szybko. Pytaj, gadaj, czytaj - tak właśnie robimy:):):)
    foka56 22 lipca 2008 18:29
  7. Super, ze tu trafiłaś, dziewczyny Ci na pewno pomogą! Są super!
    cO DO OWłOSIENIA, JA TEż MAM TEN PROBLEM, MęCZę się od dłuzszego czsu i nic! Więc chyba nic się nie da z tym zrobić! Od czasu do czasu chodzę do kosmetyczki i tyle. Nie będę się już przejmować, mój mąż pokochał mnie taką jaka jestem. Wiem, że trudno z tym żyć-pamiętqam docinki zebym kupiła sobie giletta-bardzo bolało-ale co miałam zrobic.
    Uda Ci się na pewno!
    Trzymam kciuki!
    zabulinka_86 22 lipca 2008 17:09
  8. aha i dzięki za komplement :)
    impossibleisnothing 22 lipca 2008 16:53
  9. Super, że tu trafiłas. Ja w sumie jestem tu nowa, kilkadni dopiero, ale już sie bardzo zadomowiłam. Czytanie blogów innych i ich wpisy naprawdę bardzo pomagają i motywuja. Zqaglądaj tutaj, a na pewno dostaniesz wsparcie i dobre rady. :)) Najważniejsze to zacząć. :) dziewczyny różne diety tu stosują więc możesz coś od nich podejrzeć jeśli nie wiesz co powinnaś jeść itp. ja jestem nadiecie 1200 kcal od kilku dni. najgorsze to, ze aż 5 posiłków dziennie, ale powoli chyba się przyzwyczajam. Absolutnie głodna na niej nie jestem a wręcz obżarta po obiedzie np. ;) najgorzej wieczorem po ćwiczeniach burczy w brzuchu, ale i to można polubić. ja wtedy sobie zamiast jeść to się w kąpieli nawąchuję smakowitych zapachów. Strasznie się rozpisałam, ale tak mam ;) dasz radę! trzymam kciuki :)
    impossibleisnothing 22 lipca 2008 15:43
  10. Ciesz sie Marto ze obdażyłaś nas takim zaufaniem ze sie otworzyłaś...:) Postaramy sie pomóc..:) w razie jakiś broblemów pisz...:) Zawsze słuze radą i dobrym słowem bo sama je tutaj otrzymałam:)
    Pozd
    ave864 22 lipca 2008 15:26

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt