mazin
Rok urodzenia: 1971
Cóż, zainteresowania mam bardzo rozległe - od muzyki (brzdąkam na gitarze też) po fotografię, zabawy w laboratorium chemicznym i informatykę. Do odchudzania skłonił mnie zdrowy rozsądek, bo jak na faceta przed czterdziestką ważę stanowczo za dużo.
Eeee, nie ma o czym pisać - próbowałem różnych diet-cudów, ale żadna nie działała. Ostatnio po prostu zredukowałem ilość jedzenia (czyli dieta "mnie żreć"), zacząłem się więcej ruszać (rower, spacery) i są efekty, choć zapowiada się dłuuuuuuga walka :-)
Cześć wszystkim.
Jestem "poważnym" grubasem, odchudzanie zacząłem od 148,6 kg. Odchudzam się od miesiąca (od 28 maja), udało mi się zrzucić 9,3 kg. Wielokrotnie wcześniej próbowałme sie odchudzić, ale kończyło się po paru tygodniach na obżarstwie i powrocie do starej wagi. Zaczałem jeździć na rowerze, ograniczyłem spżycie węglowodanów do dwóch kromek ciemnego chleba dziennie, poza tym jem owoce (w rozsądnych ilościach, warzywa, białe mięso i nabiał. Dieta nie jest drakońska, nie miałem jakichś większych wpadek, choć raz zjadłem lody, raz kawałek ciasta... Da się wytrzymać, najbardziej tęsknię za piwem :-)
Ważę się co dwa, trzy dni, wtedy nie rozczarowuję się, bo codzienne ważenie może zniechęcić. Spadek jest stały, mam nadzieję, że do końca roku "dojądę" do 120 kg, bo zdaję sobie sprawę, że teraz spadek wagi będzie wolniejszy niż w pierwszym okresie.
Jem pięć, sześć razy dziennie, małe porcje, kieruję się głównie indeksem glikemicznym, pilnuję też, by nie zjadać większych ilości niczego, co jest wysokokaloryczne. Jazda na rowerze bardzo mi sie podoba, choć nie sądziłem, że dam radę przy mojej wadze. Dupsko się trochę buntuje, ale jest coraz lepiej. Wczoraj zrobiłem 34 kilometry, to jak dotąd rekord - z reguły robię ok 8-10 km dziennie. Będę co jakiś czas wpisywał swoją wagę, mam nadzieję, że to pomoże mi utrzymać wysoki poziom motywacji.
Nota prawna | Uwagi i opinie | Copyright odchudzanie.org.pl 2007