megii
Rok urodzenia: 1980

O sobieZainteresowań bardzo wiele, powód odchudzania? jak więszość z nas... figura plus problemy ze zdrowiem.

Sukcesy i porażki

Jeden wielki sukces 4 lata temu, rok siłowni i diety, dziś aż mam łzy w oczach na myśl, że całą tę pracę zaprzepaściłam... Po drodze, do dzisiaj wiiiele nieskutecznych diet i straszne jojo.

Blog: megii

2007

Blog - megii

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

12 maja 2007

Hej. To mój pierwszy raz. Nie... nie pierwszy raz diety, pierwszy raz na blogu. Jakiś czas temu obejżałam zdjęcia zrobione przez z najomych na jakiejś swojskiej imprezce. Zamurowało mnie. Ten wielki wieloryb to ja? Nie mogłam uwierzyć... Na co dzień w lustrze tego nie widzę, swojego ciała nawet za "dobrych" czasów się wstydziłam, byłam/jestem idealną kandydatką do programu "Pokochaj swoje ciało". Kiedyś byłam sama, szukałam miłości, społeczeństwo nie pozwalało (nie pozwala) kobietom wyglądać jak napompowany balonik, miałam wtedy motywacje. Z czasem znalazłam i pokochałam kogoś kto nie zwracał (przynajmniej nie okazywał) uwagi na comiesięczny przyrost ciałka. Motywacja znikła a słodycze są przecież skrawkiem raju :) Coraz większe rozmiary ciuchów, lekarstwo na wszystkie stresy czyt. zakupy stało się przekleństwem, kiedy okazało się, że w "moich" sklepach nie ma spodni w które można wejść! Od jakiegoś czasu na wszystko zaczełam patrzeć inaczej... imprezy? Jezu jak ja kochałam kiedyś tańczyć! Dalej kocham! Byłam zawsze pierwsza na parkiecie, podesty były moją małą sceną. Dzisiaj... zatańcze jak już jestem na skraju alkocholowej świadomości i przez chwilę się nie przejmuję... jak wyglądam. Wszystko! Sex, samoocena, otwartość, pomysły na pokolorowanie szarego życia, wszystko znikło!!! Do tego lekarz postawił ostateczną kropkę nad "i", problemy z nadciśnieniem i bóle w dole kręgosłupa, za ciężko by sprawnie funkcjonowało.
Pogrążyłam się w depresji jaka to jestem beznadziejna, gruba, brzytka, nikt mnie nie kocha itp... Już chyba niżej upaść nie można z powodu nadwagi.
Teraz zaczełam się budzić z tego koszmaru, zaczynam znajdować w sobie siłe by przywrócić do życia tę dziewczynę którą byłam kiedyś.
Zaręczyłam się, za rok biorę ślób i bardzo chce mieć dzidziusia. Wiem, że jest to płytkie, jednak w naszych "terapiach" każda motywacja jest nadzieją. Dziś wiem, że zdjęcie ślubne chciałabym z dumą powiesić w centralnym miejscu mieszkania, chciałabym wchodzić na 5 piętro nie wypluwając na 4tym płuc. I chciałabym aby moje maleństwo miało zdrową mamusię.
Trzymajcie kciuki, przedemną wiele bitew. Może nie wszystkie wygram ale w tej wojnie nie dam się pokonać.
(ależ mam dzisiaj bojowe nastawienie :)
pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. cześć Meg. Jesteś w wieku mojego syna, więc piszę jak do córki. To wspaniałe, że planujesz wyjść za mąż i mieć dziecko. TO WCALE NIE JEST PłYTKIE. Każda panna młoda chce być piękna, kupuje drogą sukienkę tylko na jedną noc, idzie do fryzjera, pół roku na solarium itp. Ty musisz się bardziej wykazać. Schudnąć i to w sposób mądry, żeby nie odbiło się to na Twoim zdrowiu i urodzie. (wiesz: cera, włosy). Widzę ,że masz ważne i prawdziwe powody żeby schudnąć i wierzę że dasz radę. Jak już zostaniesz najpiękniejszą panną młodą nie spoczywaj na laurach i dbaj o siebie. POZDRAWIAM
    JOJO 27 maja 2007 18:25
  2. Cześć MEGII
    Czytając dziś wszystkie blogi mam wrazenie, że wszystkie opisujecie moje odczucia. Dokładnie mam takie same odczucia, gdy patrze na zdjęcia z komunii mojego chrześniaka sprzed tygodnia. Na rodzinnym zdjęciu zajmuje, hmmm miejsce na pierwszym planie. Nikogo z rodziny tak dokładnie nie widać. Jakieś monstrum!!!
    Kiedyś też byłam atrakcyjną, wolną kobietą, która adorowali mężczyźni. Odkąd poznałam męża, któremu chyba teraz wszystko jedno jak wyglądam, zaczęłam "rosnąć" Po ciąży udało i się trochę schudnąć, ale to wzloty i upadki.
    Też chciałabym zajść w ciążę w przyszłym roku, ale muszę najpierw schudnąć, bo mój organizm obarczony już pewnymi dolegliwościami, niestety nie podoła chyba tak olbrzymiemu wysiłkowi.
    Jestem znowu pełan zapału i zamierzam wszystkich obecnych tutaj blog-owiczów namówić do wspólnej walki.
    Pozdrawiam serdecznie
    acha...uwielbiałam tańczyć, 2x w tygodniu biegałam do klubów, tańczyłam jakieś 3 godziny, poczym wsiadałam do samochodu i wracałam do domu....piękne czasy, za którymi baaardzo tęsknie
    Teraz wstydze się wychodzić...i nie mam z kim, niestety mąż nie podziela mojej euforii z tym związanej :(
    justys_zuza 21 maja 2007 17:55

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt