niagara7
Rok urodzenia: 1978
Mam 32 lata i dwójkę dzieci. Moja waga sięgnęła zenitu, jeszcze nigdy tyle nie ważyłam nawet podczas porodu... Czas coś z tym zrobić

Mam na karku kilka diet, jedne bardziej inne mniej racjonalne, byle osiągnąć efekt. ale to nie była dobra metoda bo kg zawsze wracały i to z nawiązką. teraz sobie postanowiłam, pomału, a do celu i już nigdy nie będę grubasem :)
Cel pierwszy 85 kg (jak na zdjęciu powyżej)
Cel drugi 72 kg ( jak w wakacje po urodzeniu Oliwci)
Waga docelowa 65-67 kg (jak w liceum)
Wzrost 165
05.01 - 111 kg
01.02 - 102
01.03 - 97
01.04 - 92
01.05 - 92
01.06 - 88
01.07 - 87
01.08 - 83
01.09 - 84
01.10 - 87 ( a było już 81 :(
2010
04.01 - 98 buuuuuuuuuuuuuu
01.02 - 99 :(
______________________________ Nowy Start
01.03 - 103
01.04 - 96
Blog: niagara7
2010
2009
Blog - niagara7
Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl12 marca 2010
Po lekkim sniadanku czekam na paczke od rodziców, mysle, że nie sa to w 100% zakazane rzeczy po kawałku tego i owego moge skubnąć na śniadanko czy kolacyjke, w końcu teraz tez jem kiełbaske i wędlinke, oby tylko z umiarem :). Postanowiłam, ze zostawię niewiele a reszte zamroże by nie kusiło...
Powiem Wam , że przez te kilkanascie dni juz widze róznice, mam zdecydowanie mniejszy brzuch, juz sie tak niewylewa ze spodni. teraz dostaje jeszcze wiekszego powera. Mój wewnetrzny glos podpowiada, ze tym razem musi sie udać daję sobie czas na osiągnięcie celu do końca roku ale chciałabym juz na wakacje moc załozyc sukienkę i nie obcierac udem o udo...
Plan na dzis nie ulec zabardzo pokusie, zwlaszcza przy moim czerwonym stanie :)
- oj tak byle z umiarem :)pozdrawiam
marta3114 12 marca 2010 19:36 - twoje wpisy to naprawdę mobilizacja dla mnie... ale na razie tylko mobilizacja. Dziś też pomyślałam o wakacjach i tarciu ud jak nic nie zrobię to własnie to mnie czeka.
Pozdrawiam.
ania331 12 marca 2010 19:09 - "nie obcierać udem o udo" dobrze określone...też mi się to marzy;)) Uda się,tylko musimy trwać w postanowieniu.Pozdrawiam
maja_84 12 marca 2010 16:09 - Jak się uprzesz, to na pewno osiągniesz cel. Tylko od Twojej determinacji to zależy. Oby się udało. Pozdrawiam.
mada 12 marca 2010 14:47 - Trzymam kciuki, bo pokus to będziesz miała że ojjjj:)
zuzka 12 marca 2010 14:24 - Pozazdrościc nastawienie, musi ci sie udać ! Pozdrawiam :)
kika 12 marca 2010 14:07 - Wiesz,jakby ci się w zamrażarce nie zmieściło to wyślij to do mnie,juz ja wiem co bym z tymi smakołykami zrobiła:-)Udem o udo,poprzeceirane spodnie,krzywe spojrzenie na spódnicę i sukienkę....znam to.I wiesz co,juz nie mam tego problemu,dzięki wsparciu Waszych wpisów,dzięki temu,że nie dałyście mi się poddać.I wierzę,że ty za jakiś czas napiszesz dokładnie to samo.Miłego i lekkiego dnia
gromika26 12 marca 2010 10:51 - oj mnie też sukienki na lato motywują najbardzeiej.
smacznego życzę :)
pzdr
77moni 12 marca 2010 10:50 - Bądź Dzielna! No i właśnie: żeby nic nas nie obcierało:))
k_enka_0 12 marca 2010 10:25 - To trzymam kciuki, byś nie uległa pokusie i nadal tak dzielnie pracowała nad sobą !
gabonek 12 marca 2010 10:07 - nic nie utrzymuje. latem miaŁam 75 a dzis ponad 83 buuu
nita 12 marca 2010 09:34 - super, oby tak dalej !!
Pozdrawiam!
sofek 12 marca 2010 09:12 - Dziś mam apetyt na słodkie oraz Twoją wędlinkę oraz śledzie i karpatkę....dobrze,że się zabezbieczyłam...nadchodzi @!
Kto będzie silniejszy ja czy ona?
renka 12 marca 2010 09:07 - Cieszę się ,że już widzisz różnicę. Tak trzymaj!!! Powodzenia!!!
aga72 12 marca 2010 08:50 - wędlinka od rodziców o niebo lepsza od tej kupnej i z pewnością mniej kaloryczna,bo nie jest faszerowana tym świństwem
może to przesilenie i stąd ten apetyt ?
damrade 12 marca 2010 08:48