Wczorajszy dzień zapowiadał się na pełen sukcesów. Byłam na spacerze, zrobiłam brzuszki i jadłam same zdrowe rzeczy. Wszystko było w jak najlepszym porządku, aż nagle przy wieczornej kawie moja „silna” wola pękła i zjadłam 6 baaaaardzo kalorycznych, przepysznych ciasteczek z masą waniliową i już byłam o 384 puste kalorie do przodu. Następnie, jak to w trakcie remontu, kolega zaproponował piwko na lepsze malowanie i jak łatwo się domyślić – nie byłam w stanie odmówić. Wypiłam je z wielkim smakiem i tak strasznie zachciało mi się palić, że cichaczem podkradłam mu papierosa i uciekłam z nim do kibelka… Echhh, szkoda słów! Porażka na wszystkich frontach… :/ Jedyne czym mogę się pochwalić, to fakt iż zważyłam się tylko raz, po czym zaniosłam wagę do mojej współlokatorki, z nakazem jednorazowego udostępnienia mi jej w każdy niedzielny poranek. Mam nadzieję, że w międzyczasie uda mi się nie napaść szturmem na jej pokój.
W przeszłości, te małe grzeszki zniechęciły by mnie do dalszej walki o szczupłą sylwetkę i pewnie siedziałabym teraz na kanapie, obżerając się wszelkimi możliwymi świństwami, płacząc nad sobą i swoją beznadziejnością… Lecz teraz, kochane dziewczęta, mam was i wiedząc że trzymacie za mnie kciuki, przełknę jakoś tą gorycz porażki i z nowym entuzjazmem stanę do walki z moimi słabościami!!!
Miłego, słonecznego dnia wszystkim życzę! :*
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt