Witam was kochane w to sobotnie przedpołudnie! :)
Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku, bo ja czuję się beznadziejnie, po wczorajszym nocnym obżarstwie. Dostałam takiego napadu głodu, na wszystko co wstrętnie kaloryczne, że o 22 poleciałam do najbliższego sklepu i obkupiłam się chipsami i słodyczami, które zjadłam w drodze do domu… To było straszne, naprawdę! Ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotkę, kiedy tak szłam i łapczywie wpychałam sobie do buzi te świństwa, ale nie mogłam się opanować. :(
Mimo wszystko, zrobię dziś ten ostatni dzień kaszowo-ryżowy, a teraz póki jestem jeszcze przed śniadaniem, wskakuję na stepper i nie zejdę z niego dotąd, aż nie pokaże mi że spaliłam 500kcal, choć wiem że pochłonęłam ich wczoraj z 10 razy tyle. Wieczorem idę na wieczór panieński koleżanki z pracy, więc pewnie nie obejdzie się bez jakiegoś alkoholu i tak właśnie zakończy się moja dieta Gabonka, którą zaczęłam z takim zapałem. Dobrze że chociaż tych pierwszych 4-ech przetrwanych dni nikt mi nie odbierze…
Miłego dnia!!! :*
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt