olgawolgaw
Rok urodzenia: 1985

O sobieKochani wracam do Was bo sama mam za mało motywacji..ojj długo mnie nie było! jak widzicie waga w górę o 3 kg. więc nie wolno już tak dłużej!

Sukcesy i porażki

wydaje mi sie ze wszystko wiem o dietach- doslownie wszyskto!przerabialam ich tysiace ale nigdy nie wytrwalam w nich dlugo...no moze za wyjatkiem diety optymalnej -Dr. Kwaśniewskiego...przyniosła rezultaty ale z braku checi przygotowawania posiłków - zaprzestałam tej diety. według mnie najlepsza jest dieta MŻ. Odwiedziłam dietetyka- pokonałam swój wstyd i mówię o tym głośno! pomaga mi naprawdę - chudnę z tygodnia na tydzień chociaż jest troszkę ciezko! Ale jestem z siebie dumna!

Blog: olgaw

2008

Blog - olgaw

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl

24 czerwca 2008

Kurcze, mam niemały problem!
Odchudzanie idzie ok -ale!!!!!!!!!
Jak wiecie mój narzeczony właśnie wrócił na miesiąc do domu i muszę znosić jego zwyczaje jedzeniowe - wprawdzie nie jest wybredny i je np na obiady to co ja...tylko ze sobie coś tam doda typu ziemniaki, albo chleb do tego.
Ale najgrzej jak on wieczorem zasiada do kolacji!
Je bardzo smacznie, mlaska i sie normalnie tym jedzeniem podnieca...nie wiem jak to wytłumaczyć! że jak człowiek na takiego patrzy to mu slinka leci od razu i jeść się chce!
A wczoraj to już tak mnie to denerwowało, że musiałam wyjść z pokoju, w którym on jadł bo mialam MEGA NERWA!!!!!!!!

Przez takie rzeczy - psuje mi sie samej humor i jestem wtedy dla niego nie miła!
Albo jak muszę mu kroic świerzutki, chrupiący chlebek , którego już od 2 miesięcy nie miałam w ustach! TO JEST STRASZNA MĘCZARNIA DLA MNIE!

znacie rozwiazanie jakieś? POtrzebuje pomocy!

Dodaj komentarz

Uczestnik Bloga publikuje swoje komentarze i opinie wyłącznie na własną odpowiedzialność. Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za jakąkolwiek szkodę wynikającą z korzystania z Forum. Korzystania z Forum jest jednoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem przez użytkownika regulaminu Bloga.
  1. najlepiej na to nie patrzec:):) moj tez osentacyjnie pochlania w mojej obecnosci rozne smakolyki,ktorych ja spozywac nie moge i to doprowadza mnie do szalu, a moj zoladek do burczenia:):):) nie patrzec, nie widziec, uciekac:):) pozdrawiam!!:)
    lisica 24 czerwca 2008 22:46
  2. To masz problem a moze 1 mała kanapeczke z ciemnego chlebka zaspokoi twoj apetyt.Trztmam kciuki.Pa Pa
    misiak 24 czerwca 2008 22:42
  3. powiedz sobie OJ NIE ,NIE DAM SIE NA TO ZŁAPAC ,siedz spokojnie i patrz jak sobie pożera a w myślach sobie powtarzaj ten kens mnie uchronił przed centymetrem tłuszczy tu a ten tu i nie rób sobie z tego nic ,ja tak sie zaparłam ,robiac kolacje mojemu męzowi ciesze sie tym i delektuje zapachami .
    sopelek 24 czerwca 2008 18:08
  4. wytlumacz mu ze musi ci jakos pomoc.
    i powiedz tez ze moglby sam sobie zrobic cos do zjedzenia, wsyzstko bedzie dobrze zobaczysz;)
    trzymam kciuki za was oboje;)
    pozdrawiam
    nina891 24 czerwca 2008 16:46
  5. Ja to chyba bym mu jedzenia nie robiła chyba bozia rączki mu dała,a pozatym to spytaj się go czy chce mieć w domu super laske czy może otyłego zdenerwowanego babsztyla to może zrozumie>Bardzo dziękuje za przepis na chłodnik napewno go zrobie.Pozdrawiam cie bardzo serdecznie i niedenerwuj się bo nie warto a ty i tak jesteś super,ej a może wyślij go w morze to znowu zatęskni:)
    magdzik 24 czerwca 2008 16:38
  6. Z wiekiem nabywa się doświadczenia i mądrości! Dopiero teraz przeczytałam wpisy Basieńki i gagi1968. One znają życie!!!! Ale małpa ze mnie, co???
    foka56 24 czerwca 2008 16:23
  7. Znamy! Zamorduj!!!
    On pewnie tak specjalnie, bada siłę Twojego uczucia, Ja bym zamordowała!!!!! A może niech sobie tego chlebusia sam ukroi? Albo zrób mu dietkę gabonkową - jak nie ucieknie, znaczy - kocha!!!
    foka56 24 czerwca 2008 16:21
  8. moze niech mniej podniecenia straca na jedzenie a wiecej na ciebie hihihihihihihi
    pulchniutka 24 czerwca 2008 12:21
  9. kochana musisz z nim szczerze pogadać i poprosić żeby jedzonko sobie sam przygotowywał a ty staraj sie mu nie towarzyszyć kiedy je nadprogramowe posiłki. myśle ze cię zrozumie i będzie wspierał, powodzonka :)
    alak 24 czerwca 2008 12:12
  10. Zakładam, że macie ze sobą świetny kontakt więc może możesz z nim porozmawiać i powiedzieć szczerze co czujesz. On się nie odchudza więc dla niego jest to normalne, że je. My nie możemy jeść tak jak On więc nas to denerwuje ale przecież napewno się z Nim porozumiesz :) Nie kłóćcie się tylko, bo to niczego nie zmienia. Dacie radę :*
    kostka272 24 czerwca 2008 11:07
  11. Znam ten cholerny ból bo całe zycie robiłam kolacyjki mezusiowi.Ale teraz veto powiedziałam ,ze dopuki on moi nie pomoze schudnac to ja nie robie kolacji:) zakaz obowiazuje do zrzucenia mojej nadmiernrj masay ciałka,jak chce miec laske niech tez pocierpi,i sam sobie robi kolacyjki ja wychodze z kuchni i gadam na blogu:)to pomaga jak narazie a lepiej zartem niz kłótnią śmiech to zdrowie (przyznam sie czasami tez sie kłócę) buziaczkipapa:)
    basienka 24 czerwca 2008 10:08
  12. Cześć Słońce.
    Nie dziwie się tych męczarni.Myśle co by tu Ci doradzić.
    Musisz walczyć przede wszystkim z tym złym nastrojem.Szkoda tych chwil razem na to aby Ci je żarcie przysłaniało.Moze dobrze by było te kolacyjki przygotować z bólem ale zaoszczędzić sobie patrzenia i naprzykład zrobić sobie w tym czasie przyjemną kompiel.A po kompieli z dodbrym nastrojem spędzić reszte wieczorku.
    Jak mi przyjdzie jeszcze coś do głowy to napisze.
    Buziaczki:)))
    gaga1968 24 czerwca 2008 09:35

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt