olgaw
Rok urodzenia: 1985
Kochani wracam do Was bo sama mam za mało motywacji..ojj długo mnie nie było! jak widzicie waga w górę o 3 kg. więc nie wolno już tak dłużej!

wydaje mi sie ze wszystko wiem o dietach- doslownie wszyskto!przerabialam ich tysiace ale nigdy nie wytrwalam w nich dlugo...no moze za wyjatkiem diety optymalnej -Dr. Kwaśniewskiego...przyniosła rezultaty ale z braku checi przygotowawania posiłków - zaprzestałam tej diety. według mnie najlepsza jest dieta MŻ. Odwiedziłam dietetyka- pokonałam swój wstyd i mówię o tym głośno! pomaga mi naprawdę - chudnę z tygodnia na tydzień chociaż jest troszkę ciezko! Ale jestem z siebie dumna!
Blog: olgaw
2008
Blog - olgaw
Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji. Regulamin blogów odchudznie.org.pl26 czerwca 2008
Kochane, dziekuje wam wszystkim, ale problem jest taki jeszce co wybierać?
JAk bedzie kotlet w panierce to przeciez go nie zjem!
JAkie jedzenie jeść? pomóżcie!
No i nic nie drgnęło od zeszłego tygodnia!
Ale nie załamuje sie, bo juz nie raz tak miałam, że w czwartek nic a w niedziele było mniej:)
Juz w sobote wyjezdzam i sie boje jedzenia, ktore na swoje urodziny zaserwuje mi tesciowa.
Nie mam na nie ochoty - chce chudnąć a nie jeść jakieś tłuste żarcie!
Przecież nie wezmę obiadów na 2 dni ze sobą - bo sie obrazi, albo dziwnie bedzie na mnie patrzeć!
Co robić?
Jak przetrwać tydzień urlopu? Niby dietetyczka mi mówiła co mam jeść! ale cholernie trudno będzie!
Boje się!
- nie przejmuj sie...na pewno sobie poradzisz:):) a tesciowa, jak dobra, to zrozumie...pozdrawiam i milego pobytu!:):)
lisica 26 czerwca 2008 23:36 - Masz problem ale musisz delikatnie ,żeby nie zrobic przykrosci , bo chce dobrze i by Jej było przykro ale grzecznie podziękuj i powiedz ,że nie jestes głodna i tylko troszke zjesz lekostrawnych potraw.Pa Pa
misiak 26 czerwca 2008 19:47 - A może jej powiesz ze chcesz troche schudnąć i pomożesz jej przygotować np kotleta bez panierki dla siebie,myślę że jak jest mądrą kobietą to cie zrozumie.Ja pamiętam że jak stosowałam jakąś diete i byłam u teściowej to prosiłam o herbate miętową i mówiłam ze cos mnie dzisiaj brzuch boli.Powodzenia i trzymaj się.Życze miłego odpoczynku:)
magdzik 26 czerwca 2008 19:09 - wiesz zależy jaka jest twoja teściowa, bo masz dwa wyjścia albo powiedzieć szczeże w czym rzecz i jeść tylko wybrane dania albo skłam ze coś cię boli i nie możesz jeść itp., napewno coś wymyslisz. pozdrawiam
alak 26 czerwca 2008 13:01 - Hej, nie pozwol nikomu sabotazowac Twojej diety. Robisz ja dla zdrowia i dobrego samopoczucia, a Ci co nie chca pomoc niech sie odwala. Wiem jak sie czujesz- tez mam tesciowa, ktora zawsze jak przyjde to mnie tak pasie, jakby lata glodu nadchodzily. Na poczatku mi bylo wstyd, zeby jej przykrosc zrobic i nie jesc tego co przygotowala, ale podeslalam meza, zeby jej delikatnie wytlumaczyl,ze to nie chodzi o jej pyszne jedzenie tylko zmiane moich nawykow zywieniowych, bla, bla, bla i wiesz co, zadzialalo. Teraz jak sie spotykamy, zawsze ma duzo warzyw i salatek, i sie nie obraza jak jem male porcje bez dokladek. A ja zawsze wszystkiego skosztuje i skomplementuje, ale calych porcji nie jem i tyle. Powodzenia Ci zycze!
woofik87 26 czerwca 2008 12:51 - troszke oszukuj może bólem głowy lub brzucha cos wymyslisz przeciez jestes kobieta
pulchniutka 26 czerwca 2008 12:06 - Jeśli nie chcesz Jej zrobić przykrości to odrobinę tego tłustego jedzenia :) Przecież wiesz o co walczysz więc dasz radę :*
kostka272 26 czerwca 2008 11:47 - i prawidlowo ze sie nie przejmujesz na pewno w koncu waga drgnie u mnie drgnela ale w gore hehehe jednak tez sie nie lamie mam teraz jeszcze wieksza mobilizacje hehehe
trzymaj sie i milego dzionka
gucha1986 26 czerwca 2008 11:33 - Przecież nie wszytko musisz jeść. Moja przyszła teściowa też na mnie patrzyła jak na kosmite gdy robiłam sałatkę do obiadu i zamiast śmietany 18% dałam jogurt naturalny bez tłuszczu. Albo gdy zamiast masła dodałam tylko koperek do ziemniaków.
Najlepiej to było jak gotowałam rosołek. Jak zwykle cały tłuszczyk wyrzuciłam a ona zapytała co to bedzie za rosół. A ja jej powiedziałam że rosół to wywar z mięsa a nie tłuszczu i było po sprawie. No i chłopak był zadowolony bo rosołek byl chudy i pyszny.
Teraz już się przyzwyczaiła do tego i nie robi żadnych problemów.
Tobie też się uda. Nie musisz wszystkiego jeść. Wybieraj te mniej tłuste potrawy.
Ale się rozpisałam.
Trzymam kciuki że ci się uda.
renata86 26 czerwca 2008 11:12 - ja tez mam ten klopot tylko ze dopiero w sierpniu, tez niewiem co mam zrobic z tym jade na wypoczynek z chlopakiem a bede myslec co moge zjesc, tak smao niechce jesc nic co by spowodowalo ze przytyje.
a jesli chodzi o Ciebie mysle ze tesciowa zrozumie jesli nie zjesz wszystkiego co ona ci podsunie, zjedz z kazdego po troszke i bedzie ok zobaczysz.;)
trzymam kciuki;**
nina891 26 czerwca 2008 10:36
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt