Forum » Moja historia » Zaczynam od ok. 145kg. Cel - przeżyć...
| misiek_23 | Jestem tu nowym nabytkiem i zgadza się, mniej-więcej tyle wynosi moja waga - 145kg. Nie jestem nawet pewny, gdyż mało która waga toleruje takie obciążenia - ja takiej nie mam. |
| misia_23 | Witam mam na imie Natalia również mam 23 lata ważyłam 116,5 kg jeszcze miesiąc temu teraz waże 104kg. Od około 10 lat przeszłam wszystkie możliwe kliniki, szpitale no i wielu lekarzy wreszcie wiem co mi jest mam kilka chorób wraz z którymi przyszła otyłość. Miesiąc temu trafiłam do lekarza do poradni leczenia chorób metabolicznych i przyznam szczerze, że miejsce to traktuje jak drzwi do życia o którym od lat marze. Jeśli chodzi o motywacje cóż każdy z nas chce wyglądać dobrze, być zdrowym itd. Jeśli chodzi o mnie i moje doświadczenia to powiem szczerze te opcje mnie nie motywowały.Odnosze wrażenie, że do diety trzeba dojrzeć. |
| Adik | Dawno sie tutaj nic nie działo w wątku, ale dopiszę się. Ja mam 34 lata i ok. 160kg. Tyłem stopniowo, waga mi nie przeszkadzała, zdrowie dopisywało. Ale mój wiek już nie jest tak jak twój, więc zaczynają się problemy.. a to serce, a to stawy itd. Trzeba wziąć się do roboty jeśli organizm zaczyna domagać się zrzucenia kg. Ja już muszę, a Ty misiek będziesz musiał za parę lat. Też nie wiem jak to zrobię, ale widok szczęśliwej rodziny jest ważniejszy niż ta jedna smaczna golonka czy zimne piwo. 34 lata jadłem, teraz mogę kolejne nie jeść (tak mi się wydaje), ale faktycznie o motywację trudno. Życzę Tobie innej motywacji niż utrata zdrowia i nie życze stanąć przed pytaniem "jeść dalej i umrzeć czy wyrzec się smakołyków i dobrego jedzenia na rzecz zdrowia i szczęścia"! |
| Daria | Misiek, bardzo Cię proszę, odezwij się do mnie... Mój mail: tajna.skrytka.kot@gmail.com |
| anucha | czesc misiek nie przejmuj sie ja wcale niewiele mniej waze na chwile obecna. nie bylo tka zawsze jeszcze rok temu wygladalam całkiem nawet bardzo dobrze i wazylam o polowe mniej. kilogramy mi przyszly jak bylam w ciazy bo praktycznie pol roku spedzilam w lozku. nie wolno mi bylo chodzic ani nic robic wiec.... coz teraz mam do zrzucenia ponad 50kg. wiesz kiedys jzu sie odchudzalam i calkiem dobrze mi poszlo ale coz najgorzej jest zaczac a ja zaczynam naogol codziennie i nawet niezle mi idzie tak do poznego popoludnia ... a pozneij to juz szlag trafil postanowienia.... |
| Foka | Cześć, widzę, że to nie tylko mój problem, kilogramy po ciąży, szczególnie po ciąży w której się leżało 8 miesięcy. Ja miałam tak dwa razy i zostało mi 24 kg. nie dużo? A weź to zrzuć... Byłoby super gdybyś sie odezwała do mnie na maila foczyk@op.pl Może faktycznie w grupie będzie przynajmniej przyjemniej jak nie skuteczniej, od dwóch dni jestem na swojej diecie, naczytałam się fajnej lektury co i jak z tym odchudzaniem i jak na razie dobrze mi idzie ale mi zawsze dobrze idzie przez tydzień, później zapominam, że sobie coś obiecywałam....Iwona |
| kama | cześć. 130, teraz 112;) u mnie strach przed kompletnym rozwaleniem zdrowia jest najlepsza motywacją. Do takiej wago doprowadziła mnie właśnie choroba. choroba się skończyła a masa została a raczej ja z nią zostałam. w "naszej" sytuacji jakieś areobiki czy inne aktywne ćwiczenia fizyczne póki co odpadają bo stawy siadają nistety. mój sposób jest taki: chudnąc ale spokojnie i przede wszystkim na trwałe. zaczęłam od odstawienia ziemniaków, słodyczy, sosów, smażonych mięs, ciacha i piwa. poem na pół roku odstawiłam mięso - u mnie mięso brdzo wzmaga apetyt. teraz wróciłam do mięsa ale tylko drób i to pieczony na ruszcie albo gotowany. warzywka owoce i postepy są. spacery, rower w miare możliwości. staram się na moją diete nie wydawać więcej pieniędzy niż normalnie. i regularnie się badam. jeżeli ze zdrowiem wszystko jest ok to przy diecie trzeba schudnąć... ale jak wspomniałam chyba jednak lepiej robić to wolno. |
| evita | hej. Tu ewa. Ja co prawda nie waże tyle,ale tez siada mi juz psychika, czuje sie koszmarnie, tymbardziej ze rejestruje postepujacy przyływ na wadze. Podjęłam walke,ale nie wiem c zy dam rade, bo nie lubie ruchu i kocham jesc. Cóz...moze bedziemy sie wspierac nawzajem i moze wtedy damy rade. Co Ty na to? |
| misiek_23 | Cóż, obawiam się, że nie stać mnie na powolne chudnięcie... życia mi nie starczy! Za dużo do zrzucenia, niestety. |
| ona27e | Hej pytasz czym motywują się ludzie? hmm ja motywuję się zrobieniem na złość mojej matce, która gdy schudla ok 20 kilo stala się deptaczem mojej osobowosci poniża mnie i ciagle sie wywyższa.... dluga bolesna historia. Ale chce jej zrobić na złośc, dośc, że będę równie szczupla to jeszcze hahaha 20 lat mlodsza:) a ONA już młodości nie osiągnie mimo tony drogocennych kosmetyków .pozdrawiam |
| happywomen77 | Misiek,motywacją dla Ciebie powino być przedewszystkim zdrowie z którym nie masz problemów teraz,ale wiek 23 lat jest niczym w porównaniu z tym co przed Tobą...za chwilke stuknie trzydzieści i pomalutku zaczną się problemy,organizm prędzej czy póżniej zareaguje na taką wagę...Kolejną myslę dobrą motywacja napewno będzie miłość...z wypowiedzi wnioskuję że jesteś super gościem,wesołym,miłym,ciekawym który pewnie nie narzeka na brak przyjaciół,nie wiem czy masz dziewczyne żonę bo nie napisaleś jeśli tak to dobrze zadbaj więc boski sex :) tak żeby laska zapamietała Cie do końca zycia:)w innym wypadku za kilka lat Twoja partnerka zacznie marzyć o tym wysportowanym kaloryferku których pełno po gazetkach,internecie itd.a to juz tylko krok od nieszczęścia:( W tym wieku trzeba kozystać w pełni z zycia które mamy tylko jedno-trzeba je przezyc jak najlepiej.Nasze dzieci nie moga sie wstydzić taty(a dzieci potrafia byc okrutne)Wiec chłopie do dzieła!!!wspierajmy sie wzajemnie i do przodu,rok poświecenia czy dwa jest niczym z 40-... które jeszcze przed nami...!!!!Powodzenia |
| kama | tak jest! |
| irena | Cześć. Jestem nowa. Chciałabym również zgubić kilogramy , ale kiepsko mi to wychodzi.Nie mam aż tak dużej nadwagi , ale zależy mi zrzuceniu 15-17 kg ale również nie mam motywacji. Mam kłopoty rodzinne i własnie z powodu z tych kłopotów się zajadam.Przed ośmiu laty zgubiłam przez okres 3 tygodni 10 kg dzięki diecie Cambridge, ale wtedy miałam motywację i dużo silnej woli.Teraz brakuje mi właśnie tej silnej woli, a i też zmartwienia nie pomagają w schudnięciu. Jazda na rowerze również nie sądzę żeby była skuteczna. Na pewno trzeba mniej jeść. Może przy Waszym wsparciu odzyskam wiarę w lepsze jutro i na kłopoty nie będę objadała się suchymi bułkami. Wierzcie mi nie zajadam się słodyczami,ani lodami czy frytkami, hamburgerami. Bułki niestety też mają kalorie. Pozdrawiam wszystkim. Ika. |
| mariki | Hej Irena jesli nie radzisz sobie sama to moze znajdz kogo kto bedzie chcial tez zbubic zbedne kilogramy razem z Toba. Ja na silownie zaczelam chodzic w grupie 3 dziewczyn i jednego faceta i zostalam tylko ja. Nie chcialo mi sie samej, ale teraz po prostu sie zbieram, zakladam, zakladam na uszy sluchawki, wlaczam ulubiona muzyke i pedze na silownie. Unikaj sytuacji w ktorych sie obiadasz, jesli cos wcinasz przed telewizorem to przestan ogladac tak czesto telewizje, idzie wiosna zacznij chodzic na spacery, jezdzic na rowerze. Gotuj troche bardziej dietetycznie, ja np. wstaje rano robie jajecznice z boczkiem, kielbasa i cebula dla domownikow a dla siebie na malej patelence jajecznice z 3 jaj na szczypcie masla, do tego pokrojony pomidor. Przestan jesc slodycze, zero salami, kielbasy,metki, pasztetowej, unikaj wszystkiego co ma tluszcz, oczywiscie bez przesady bo niektore witaminy jak np. E sa wchlaniane w towarzystwie tluszczy. Zacznij chodzic na piechote gdzie sie da, kup wygodne buty, kazdy ruch ma znaczenie, ja np. nawet przed telewizorem rozkladam kocyk i powoli sobie cwicze kilka przysiadow, kocie grzbiety, jakies rozciaganie, brzuszki, wszystko bez pospiechu. No i nie mozesz chodzic glodna, bo wtedy spada ci cukier we krwi i mozesz miec napady glodu. Jak mnie chwyta glod i chce cos slodkiego to wcinam suszone sliwki, albo np. pije sok pomaranczowy. |
| misiek_23 | Happy, wiesz jak to jest - dopóki wszystko gra, to nie przejmujemy się... tak jest właśnie ze zdrowiem moim. Nie dociera do mnie to, co może się stać. Tym bardziej, że jako honorowy krwiodawca mam bardzo dobre wyniki - taki uparciuszek jestem:) |
| mariki | A ja dokładnie rozumiem Irenę, gdy przeżywam jakiś stres to futruje jedzenie jak odkurzacz. |
| felcia24 | Też rozumiem tzw. "wcinanie", gdy się przezywa stresy - też to robię. Dzisiaj postanowiłam, że sie będę odchudzać. Podziwiam Cię Misiek za Twój optymizm, mi gdzieś uleciał po drodze. Jesli zaś chodzi o motywację. Mam pytanie - skoro nie chcesz się odchudzać i wszystko u Ciebie w porządku, to z jakich powodów się tu pojawiłeś?????? Myślę, że każdy ma jakiś. Ja np. źle się czuję w swoim ciele i dlatego tu jestem- chcę sie poczuć "lekka" na ciele i duszy. |
| grazka | Dzień dobry,tu grazka.Przeczytałam Wasze posty-b.ciekawe. |
| impossibleisnothing | ja zaczęłam miesiąc temu. Bardzo intensywnie, jednak bez żadnego konkretnego pomysłu na dietę. Chcę zasięgnąc rady specjalisty, bo w internecie wyczytalam masę o dietach i nie wiem która będzie dla mnie najlepsza. Zresztą nie chodzi mi o dietę na jakiś czas, ale o ogolny jadłospis którego bym mogła się 3mać mniej lub bardziej rygorystycznie już zawsze. Cieszę się, ze trafiłam dziś na tę stronkę :) Poprawił mi się nastrój gdy zobaczyłam ile niektórzy schudli. Więc czemu ja nie miałabym dać rady :) powodzenia życzę wszystkim :) |
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt