zakompleksiona_18
| witam
Mam 19 lat, ważę 115 kg i mam 182 cm wzrostu:/sukcesem jest to że ważyłam 135 kg więc trochę schudłam:) ale ogółem mówiąc: jestem wielka:( próbowałam już każdej diety ale to mało skutkuje:/ robiłam sobie tygodniowe głodówki, po których owszem chudłam ale nie na długo. Te 20 kg schudłam tylko dzięki sanatorium do którego jeździłam co roku. Ale w domu jest całkiem inaczej. Moja siostra jest chuda więc spożywa przy mnie spore ilości słodyczy:/ jest mi strasznie trudno siedzieć przy tym i wąchać te cudowne zapachy:D do drugiego pokoju wyjść nie mogę bo tam jest moja druga starsza siostra-chudzinka która również może dużo jeść co nie wpłynie niekorzystnie na jej figurę:)
a ja? szara gruba myszka która nie potrafi poradzić sobie ze swoimi kompleksami:/ może to się wydawać głupie ale ciągle wydaje mi się że ludzie sie ze mnie nabijają, każde słowo na mój temat, interpretuję jako że się wyśmiewają. Plusem sytuacji jest to że to dostrzegam, ale nie potrafię temu zaradzić.
nie wspomnę tu o moich ubraniach:/ to jest klęska:/ spodnie mam szyte ze względu na mój wzrost i wagę bo w sklepach na mnie spodni nie ma. Górę od ubrania dzięki Bogu znajduję, nawet w modnych młodzieżowych sklepach:)ale nawet w tych ładnych ciuszkach( na tułowiu) wyglądam jak grubaska która stara sie dorównać modnisiom:/ehh..(
chłopaka nie mam i nigdy nie miałam, bo przecież kto zechce takiego wielkiego wieloryba:/ poza tym jeśli by już nawet jakiś chłopak się we mnie zakochał to, o zgrozo, mogę się założyć że zrobiłby to z litości:/
a więc proszę moi mili o słowa współczucia( dobrze zrobią na moje żałosne kompleksy):))
Pozdrawiam
~Zakompleksiona~ 2008-05-24 17:19:30 odpowiedz |