Forum

nowy profil regulamin

Administrator portalu odchudzanie.org.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji. Regulamin forum odchudznie.org.pl

Forum » Moja historia » witam

Moja historia - witam

zakompleksiona_18

witam
Mam 19 lat, ważę 115 kg i mam 182 cm wzrostu:/sukcesem jest to że ważyłam 135 kg więc trochę schudłam:) ale ogółem mówiąc: jestem wielka:( próbowałam już każdej diety ale to mało skutkuje:/ robiłam sobie tygodniowe głodówki, po których owszem chudłam ale nie na długo. Te 20 kg schudłam tylko dzięki sanatorium do którego jeździłam co roku. Ale w domu jest całkiem inaczej. Moja siostra jest chuda więc spożywa przy mnie spore ilości słodyczy:/ jest mi strasznie trudno siedzieć przy tym i wąchać te cudowne zapachy:D do drugiego pokoju wyjść nie mogę bo tam jest moja druga starsza siostra-chudzinka która również może dużo jeść co nie wpłynie niekorzystnie na jej figurę:)
a ja? szara gruba myszka która nie potrafi poradzić sobie ze swoimi kompleksami:/ może to się wydawać głupie ale ciągle wydaje mi się że ludzie sie ze mnie nabijają, każde słowo na mój temat, interpretuję jako że się wyśmiewają. Plusem sytuacji jest to że to dostrzegam, ale nie potrafię temu zaradzić.
nie wspomnę tu o moich ubraniach:/ to jest klęska:/ spodnie mam szyte ze względu na mój wzrost i wagę bo w sklepach na mnie spodni nie ma. Górę od ubrania dzięki Bogu znajduję, nawet w modnych młodzieżowych sklepach:)ale nawet w tych ładnych ciuszkach( na tułowiu) wyglądam jak grubaska która stara sie dorównać modnisiom:/ehh..(
chłopaka nie mam i nigdy nie miałam, bo przecież kto zechce takiego wielkiego wieloryba:/ poza tym jeśli by już nawet jakiś chłopak się we mnie zakochał to, o zgrozo, mogę się założyć że zrobiłby to z litości:/
a więc proszę moi mili o słowa współczucia( dobrze zrobią na moje żałosne kompleksy):))

Pozdrawiam
~Zakompleksiona~
2008-05-24 17:26:47

odpowiedz
emilia1984

hejka jeszcze znajdziesz swoja milosc i bendziesz szczupla mam tez problem ,z ,nadwaga ale mam ,nadzieje ze walka i dobre nastawienie pozwola ubrac kiedys mini zobaczysz uda nam sie tylko wiecej wiary w siebie
2008-07-31 23:06:19

odpowiedz
modzianka
modzianka

witam zakompleksioną=* ja również mam 19lat i tez jestem okrąglaczkiem;) od dzis stosuje diete kopenhaską.kupilam stepper,zapisałam sie na aqua aerobik(mam nadzieje ze nie ebdzie rzadnego przystojnego i mlodegoratownika:P) no i oczywiscie mam mase chęci i zapału oraz entuzjazmu ;) wierze w ciebie ze dasz rade,wogole cie podziwiam zaq to ze juz tyle schudłas;) jesli masz ochote pogadac to kliknij na gg 6111784 Paulinka =*
2008-05-26 12:02:06

odpowiedz
modzianka
modzianka

witam zakompleksioną=* ja również mam 19lat i tez jestem okrąglaczkiem;) od dzis stosuje diete kopenhaską.kupilam stepper,zapisałam sie na aqua aerobik(mam nadzieje ze nie ebdzie rzadnego przystojnego i mlodegoratownika:P) no i oczywiscie mam mase chęci i zapału oraz entuzjazmu ;) wierze w ciebie ze dasz rade,wogole cie podziwiam zaq to ze juz tyle schudłas;) jesli masz ochote pogadac to kliknij na gg 6111784 Paulinka =*
2008-05-26 12:01:22

odpowiedz
pazdro

może spróbujemy razem? wprawdzie jestem młodsza, mam 17 lat, niższa bo mam 157 i ważę mniej bo aż 74 :(( ale chcę schudnąć tak bardzo bardzo. Może uda nam się to razem? Podaj swojego maila, odezwe się a później może przerzucimy się na gg i będziemy się wzajemnie wspierać. Pozdrawiam i czekam na odpowiedz ;*
2008-05-25 12:56:57

odpowiedz
foka56

Kochana! masz 182 cm wzrostu - niejedna o tym marzy. Przy takim wzroście powinnaś schudnąć tylko do np. 90 kg i juz będzie super. A poczytaj, jakie tutaj mamy problemy! Z takiej wagi jak twoja schodzą kurdupelki o wzroscie 165 cm na przykład! Więc nie użalaj sie nad sobą, tylko bierz się do roboty! W tak pięknym wieku można osiągnąć wszystko. Pokochaj niskokaloryczne owoce, jarzynki, wodę mineralną. Na chłopaka jeszcze masz czas, nie martw się. Zamiast wąchać i oglądać smakołyki siostrzyczek - poczytaj nasze blogi i spróbuj np. diety Gabonka. Powinnaś koniecznie pójść ze swoim problemem do lekarza, najlepiej dietetyka. Bardzo prawdopodobne jest, ze Twoja waga i tusza są związane z jakąś nieprawidłowością zdrowotną, na przykład niedoczynnością tarczycy. Dokładne badania i dieta na pewno Ci pomogą. 3mam kciuki za Ciebie i daj znać czy byłaś u specjalisty i co Ci poradził.
2008-05-24 22:57:03

odpowiedz
anna1_d

Witam

wiecie znam dobrze sytuacje osob ktore sie tutaj wypowiadaja przy wzroście 162cm wazyłam 97 kg tragedia to mało powiedziane moim wielkim marzeniem jest 62 kg obecnie waze 72kg 2/3 drogi za mna. było ciezko i jest nadal. stosuje diete 1200 kcal mam przerost nadnercza wiec tym bardziej mam problem z wagą, ale spacery basen bardzo dużo dają no i oczywiście dieta. po miesiacu czlowiek przywyka do mniejszego jedzenia i jest jedna swietosc 2 L wody dziennie. pijesz i sikasz pijesz i sikasz i tak w koło ale to pomaga i to bardzo i waga spada szybciej a ja mam lepsze samopoczucie. od jakiegos czasu rzedkoscia jest picie soków kawy herbaty , do wszystkiego woda i pomaga. moje gg 1801299 jakby co piszcie
2008-05-26 13:51:21

odpowiedz
impossibleisnothing
impossibleisnothing

Ja mam 19 lat, 93 kg i 164 kg.... masakra. Niedawno znowu podjęłam próbę zrzucenia tego cielska jednak bez konkretnego planu i idiety mało to daje... Chcę się wybrać do specjalisty, żeby nie tylko dietę mi odbrał, leczj uż jadłospis na zawsze; )Trzymam za Was i za siebie kciuki. Pozdrawiam. gg 10020413. chętnie z kimś pogadam :)
2008-07-16 00:08:12

odpowiedz
Kinga_86

Witam.
Jak ktoś jest cierpliwy to proszę wysłuchajcie mnie. Mam 22 lata. Jestem studentka pedagogiki. Jakieś 8 miesięcy temu przeniosłam się z chłopakiem do Warszawy. I tutaj się zaczęły moje kłopoty z wagą. Obecnie przy wzroście 156 cm ważę 63 kg. I nie wyśmiewajcie się ze mnie tak jak moja mama bo dla mnie to jest jednak problem. Wyglądam jak mała kulka i jestem teraz odzwierciedleniem mamy( po niej odziedziczyłam skłonności do tycia).
Pracuje jako niania, wiec tryb pracy na razie póki bąbel nie zacznie biegać mam bardzo bierny, nie licząc dwóch spacerów z dzieckiem i dojścia z domu do pracy. Pracuje po 10 godzin i siedzę tylko z małym pielęgnuje go, kupki kaszki itp. Choć praca sprawia mi niesamowitą radość bo kocham takie małe dzieciątka ale jestem wybitnie znudzona. Mały dużo śpi praktycznie co 2 godziny a ja w tym czasie gapie się w TV i jem.
Wieczorem czyli ok 20.00 wracam do domku i jako dobra narzeczona chcąc dogodzić swojemu chłopakowi gotuje normalne obiady, kotlety, krokiety, i inne smakowite dania kuchni polskiej. Sama jem z nim bo nie jestem w stanie sie powstrzymać, a potem nienawidzę siebie za to.
W ogóle nienawidzę siebie za to , że jestem nie wytrwała jeśli chodzi o diety, nie asertywna kiedy mama podsuwa ciasto.
Moją zmorą jest cellulit na udach, pośladkach, brzuchu, a nawet ramionach. W dodatku jestem strasznym nerwusem: obgryzałam cały czas paznokcie, a w sytuacjach stresowych np. sesja wpieprzam jak krowa- za to też siebie nienawidzę. Inni jak się stresują to mają gule w gardle i nie jedzą a ja im zazdroszczę. Nie umiem zaakceptować siebie z tą wagą, a nie mam też sił by to zmienić. Bardzo ogranicza mnie też kasiura. Nie zarabiamy dużo- starcza od miesiąca do miesiąca. Nie stać mnie na karnety na basen, na fitness, na aerobik itp.
Od wczoraj się zawzięłam: powiedziałam sobie , że jeśli nadal będę się tylko użalać nad sobą to nic się samo nie zmieni. Dużo pije, jem owoce, warzywa, ćwiczę- sama w domu robie sobie fitness ale jest mi ciężko. Siada mi humor, jestem jakaś nieszczęśliwa -serio. Zobaczcie jaka jestem infantylna: siada mi humor bo nie mogę zjeść batonika. Wiem, że to śmieszne. Staram się o tym nie myśleć ale przy mojej pracy sie tak nie da. Pomóżcie jakoś....
2008-07-16 13:30:02

odpowiedz
ona

polecam diete garściową sama na niej schudłam juz 9 kg.. w ciagu 1,5 miesiąca.. zawsze miałam problemy z odchudzniem i zadna dieta nie okazała sie tak dobra i skuteczna.. jem wszystko z wyjatkiem słodyczy.. białego pieczywa i potraw macznych.. co 3 godzinki jedna garśc.. nie chodze głodna a co najwazniejsze chudne.. i nalezy ic duze ilosci wody niegazowanej około 15 - 2 litrów dziennie.. to naprawde działa!
2008-07-16 13:58:26

odpowiedz
Kinga_86

Czyli oprócz tego co całkowicie wykluczyłaś z swojego menu resztę spożywasz normalnie? No ale garść to chyba takie umowne określenie bo nie wszytko tak można odmierzyć np jogurt.
2008-07-16 14:12:46

odpowiedz
ona

jasne ze umowne określenie.. jesli chodzi o płyny to 250 ml. czyli szklanka... zupy kefiru.. maslanki.. jesli chodzi o serki to.. opakowanie małe.. ale np. jadłospis wyglada tak.... posiłkami
1. 7.00 -garść musli z mlekiem 0%
2. 10.00 - banan
3. 13.00 - serek wiejski z kromka wasa
4. 16.00 - owoc lub sałatka warzywna
5. 18.30 2 kromki wasy z chuda wedlina lub pomidorem lub jajkiem.. lub znowu musli..

tak mniej wiecej opisałam..
powodzenia.. to naprawde działa
2008-07-16 14:26:33

odpowiedz
ona

jak mam chęc na cos słodkiego taka wielką ze nie moge sie opanowac to owszem skusze sie na kawałek mały ciastka.. loda.. czy co tam jeszce.. ale traktuje to jako posiłek wiec zjadam to o wyznaczoinj porze i potyem czekam do okreslonej nastepnej godziny jedzenia
2008-07-16 14:31:51

odpowiedz
ona

no i jak pisałam wczesniej duzo niegazowanej wody mineralnej.. zamiennie z czerwona herbatą
2008-07-16 14:28:23

odpowiedz

© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt