| anjelka | ja tez mam problem z motywacja, zwlaszcza gdy nie mam w diecie wyznaczonego menu, wtedy podjadam, robie dokladki, etc. hmmm z tym jedzeniem bez odczucia glodu, wg mnie to jest tak, ze my traktujemy jedzenie jak nalog, nie jemy bo musimy, tylko dlatego, ze to nam sprawia przyjemnosc. Moim zdaniem popadlysmy w taki sam nalog jak np. palacze nam ciezko rozstac sie z jedzeniem jak im z papierosami. Wg moich teorii to tez wiaze sie z dziecinstwem, czy nie mialyscie tak, ze zawsze musialyscie zjesc wszystko na talerzu? a to blad.... bo jadlo sie do oporu aby zjesc wszystko a nie po to, zeby nie byc glodnym i od lat trening rozpychania zoladka... Trzeba zaczac traktowac jedzenie jak cos potrzebnego do przetrwania a nie jako przyjemnosc, moze czas poszukac jakies nowe hobby? |
| agata0012 | u mnie jest ten sam problem,mój facet czasami już się śmieje ze że przy mnie to się nic nie zmarnuje, widzi że już nie mogę ale wpycham wszystko by tylko talerz był pusty. |
| blasia | HEJ DZIEWCZYNY!! |
| impossibleisnothing | Ciesze się że trafiłam na te stronę, bo już dziś głupie myśli mi chodziły po głowie. Po raz kolejny od prawie miesiąca bardziej lub mniej przemyślanie próbuję walczyć, jednak nie widzę efektów. Dziś się rozglądałam za tabletkami superextracudownymi, jednak trafiłam też tu. I jutro chcę się umówić na wizytę do specjalisty. Mam nadzieję, że do jutra przejdzie mi to paskudne nastawienie i zanik motywacji i optymizmu... Życzę Wam i sobie powodzenia :) |
| modzianka | bardzo mnie cieszy wasze nastawienie do odchudzania:) koniec z drakońskimi dietami i głodówkami:))) |
© 2008 odchudzanie.org.pl | odchudzanie.org.pl - Diety opracowywane przez specjalistów | Nota prawna | Kontakt